Newsletter

cytat W UKNF w okresie 2006-2007 pracował zespół roboczy ds. zbadania ewentualnych nieprawidłowości w funkcjonowaniu IDM. Ustalenia zespołu są objęte prawnie chronioną tajemnicą zawodową.

Łukasz Dajnowicz rzecznik KNF

Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF

Mariusz Zielke

Nadzorca rynku tkwi w konflikcie interesów, łamie przepisy i uchwały. A milionerem nie został przypadkiem

Wciąż czekamy na odpowiedź szefa KNF na nasz artykuł. Inwestorom giełdowym należą się  wyjaśnienia, w jaki sposób przewodniczący dorobił się majątku, dlaczego zatuszowano aferę szkoleniową i nie ujawniono kontroli IDMSA? Chcemy też rozwiać nadzieje służb prasowych KNF - my nie pozwolimy zamieść kolejnej sprawy pod dywan. Oczekujemy reakcji na naszą krytykę prasową i działań, które sprawią, że KNF stanie się rzeczywistym i sprawnym nadzorcą rynków finansowych w Polsce.

 

Jednocześnie informujemy, że Stanisław Kluza złożył a następnie wycofał pozew przeciwko nam o naruszenie dóbr osobistych. Tuż po wycofaniu pozwu otrzymaliśmy 4 pozwy (oraz informację o piątym pozwie) z grupy IDM w opisywanych przez nas sprawach - między innymi poniższego artykułu. Pozew w tej sprawie IDM składa po roku od opublikowania tekstu.

 

Co ciekawe, przewodniczący KNF popełnił w swoim pozwie identyczny błąd, jak prawnicy reprezentujący IDMSA w pozwach przeciwko nam. Obie strony (działające niezależnie) wskazały adres pozwanego (autora artykułu) w Piasecznie, na ulicy Chopina, choć autor (pozwany) nigdy z tym adresem nie miał nic wspólnego. Stanisław Kluza pozew złożył w październiku 2009 r. Na pierwszą rozprawę (w pierwszym kwartale 2010 r.) nie przyszedł z powodu posiedzenia w KNF. Na drugiej rozprawie (22 czerwca 2010 r.) przewodniczący KNF także się nie pojawił, a sąd przekazał nam dokument o cofnięciu pozwu. Stanisław Kluza uznał w nim konstytucyjną wartość wolności prasy i swobody wypowiedzi. Jednak przez takie działania sprawa szefa KNF (jego inwestycji, portfela i  decyzji w sprawie kontroli, prospektów i szkoleń, które opisywaliśmy) wciąż pozostaje niewyjaśniona.

 

NGI24 otrzymało postanowienie o zabezpieczeniu powództwa, w którym sąd zakazuje nam na czas procesu rozpowszechniania w jakikolwiek sposób informacji, sugestii i zarzutów:

- rzekomego uprzywilejowania Pana Stanisława Kluzy przy transakcji zakupu akcji w Domu Maklerskim IDM S.A. oraz wynikającego z powyższego i z zarządzania jego portfelem inwestycyjnym faworyzowania powoda przez KNF oraz Stanisława Kluzę.

- jakichkolwiek związków Domu Maklerskiego IDM S.A. z tzw. "aferą stoczniową"

- ponoszenia przez powoda odpowiedzialności z tytułu nieumieszczenia w prospektach emisyjnych informacji o doświadczeniu zawodowym członków organów spółek do chwili prawomocnego zakończenia postępowania.

Choć w naszych tekstach znalazły się tylko prawdziwe informacje, a powyższe zarzuty są nadinterpretacją zawartych w nich informacji i opinii, zmuszeni jesteśmy zawiesić emisję części (fragmentów) naszych artykułów do czasu zakończenia procesu lub zmiany decyzji sądu w zakresie zabezpieczenia. Jednocześnie podkreślamy po raz kolejny: nigdy nie twierdziliśmy, że IDM faworyzował Stanisława Kluzę w celu uzyskania wpływu na jego decyzje czy decyzje nadzoru. Uważamy jedynie, że Przewodniczący KNF powinien poinformował rynek o szczegółach swoich relacji z IDM i wynikającego z nich konfliktu interesów oraz że powinien wyłączać się ze spraw IDM.

 

Wszystkie teksty o sprawie KNF możecie znaleźć w dziale: Wszystko o aferze w KNF (lewe menu). A zaczęło się 1 lipca od poniższego materiału (artykuł ze zmianami po postanowieniu o zabezpieczeniu).

 

Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF

Stanisław Kluza w grudniu 2004 r. nabył po bardzo niskiej cenie akcje IDMSA. Nigdy nie ujawnił, że odkupił je bezpośrednio od prezesa Grzegorza Leszczyńskiego. Potem wielokrotnie kontrolował ten dom maklerski, zatwierdzał jego prospekty i korzystał z usług. Tajemnic jest więcej.

27 grudnia 2004 r. Stanisław Kluza, przyszły minister finansów i szef Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), nabywa za 210 tys. zł pakiet akcji DM IDMSA stając się jedenastym co do wielkości akcjonariuszem tej spółki. Kupuje tanio. Biorąc pod uwagę późniejszy podział akcji, płaci po 2,1 zł za walor. Zaledwie pół roku później, w publicznej ofercie, akcje będą już wycenione przez zarząd IDMSA na prawie sześciokrotnie więcej - 12 zł.
Ta transakcja uczyniła przyszłego ministra finansów i nadzorcę rynku kapitałowego milionerem. W 2006 r. „inspektor Kluzo”, jak niedawno nazwał go „Newsweek”, szacował swój majątek na 9 mln zł, głównie dzięki akcjom IDMSA. Zakup walorów tego domu maklerskiego przyniósł mu rzadko spotykany, ponad trzydziestokrotny zwrot z inwestycji. Twierdzi, że wyłożył na akcje IDMSA łącznie nieco ponad 260 tys. zł. Cały tzw. ślepy portfel, do którego wniósł walory domu maklerskiego, sprzedał w grudniu 2006 r. łamiąc przy okazji dopiero co podjętą własną uchwałę „etyczną” zakazującą członkom KNF zarówno kupna, jak i sprzedaży papierów na GPW. Ze sprzedaży akcji uzyskał w sumie 8,5 mln zł.

Szczegóły czynią różnicę

Kluza przez lata unikał odpowiedzi na pytania o niezwykle istotne szczegóły tych transakcji. Dotąd żadna gazeta nie ujawniła, że operacja z 27 grudnia 2004 r. nie była przypadkowym skorzystaniem z ogólnie dostępnej oferty, tylko odsprzedażą akcji przez prezesa spółki, Grzegorza Leszczyńskiego.
Ustaliliśmy to ponad wszelką wątpliwość po numerach akcji. Odnaleźliśmy także jednoznaczną notę w dokumentach audytora IDMSA, firmy Polinvest-Audit, która w raporcie ujawniła transakcję Leszczyński-Kluza (patrz). Ta informacja w oficjalnych dokumentach pojawiła się prawdopodobnie tylko raz, na jednej stronie. Mogła zostać niezauważona. Nie było jej w raporcie audytora dołączonym do prospektu emisyjnego, tylko w uzupełnieniu do badania audytorskiego.

IDMSA w 2004 r. zanotował blisko 5,5 mln zł zysku netto (za pierwsze półrocze 2004 zysk netto IDMSA wyniósł 2,8 mln zł).


Mimo że Kluza zadeklarował pełną otwartość na lustrację majątkową, nigdy tych faktów nie ujawnił i nie wyjaśnił.

A mają one duże znaczenie. Oznaczały bowiem dla przewodniczącego ostry konflikt interesów w chwili obejmowania szefostwa w KNF. Powód: pierwszą sprawą, jaką miał zająć się nowy nadzór pod kierownictwem Kluzy, była kontrola poważnych podejrzeń dotyczących IDMSA (o którą zresztą apelował sam dom maklerski).
18 września 2006 r. – tuż przed objęciem przez Kluzę funkcji - powołano specjalny zespół roboczy w nadzorze giełdowym. Miał on zbadać ewentualne nieprawidłowości w funkcjonowaniu IDMSA, w tym tak poważne, jak prawidłowość zarządzania portfelami czy wykonywania obowiązków informacyjnych.

W tej sytuacji szef nowej, centralnej instytucji nadzorczej powinien ujawnić szczegóły swoich inwestycji oraz przyjacielskie relacje z szefami domu maklerskiego innym członkom Komisji Nadzoru Finansowego.
Czy ujawnił? Nie wiadomo.
Wiadomo jednak, że wyniki kontroli IDMSA są... tajemnicą.
Sytuacja dość szczególna - oto dom maklerski "oskarżony" przez jedną z gazet ("Puls Biznesu" w artykule "Dom latających papierów", z 18 września 2006 r.) o szereg nieprawidłowości, domaga się od KNF kompleksowej kontroli w komunikacie giełdowym. Urząd ją teoretycznie przeprowadza, po czym obie strony przez kolejne lata milczą o ustaleniach kontrolerów. Do inwestorów IDMSA i opinii publicznej nie trafiają żadne wyjaśnienia, a KNF uważa sprawę za zamkniętą.

"W UKNF w okresie 2006-2007 pracował złożony z pracowników różnych komórek organizacyjnych zespół roboczy ds. zbadania ewentualnych nieprawidłowości w funkcjonowaniu IDM. Ustalenia zespołu są objęte prawnie chronioną tajemnicą zawodową. Na bieżąco prowadzimy czynności nadzorcze (w tym kontrolne)" - informuje w odpowiedziach na nasze pytania Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.
Według naszych informacji zespół roboczy w KNF pod okiem Kluzy w praktyce nie wykonał kontroli.
To jednak nie wszystko. W grudniu 2006 r. pieniądze Szefa (jak nazywają go dyrektorzy w KNF) dość zaskakująco zostały pomnożone w innej spółce - Arterii, której akcje na rynek publiczny wprowadzał IDMSA. To była jedna z lepszych ofert publicznych w tamtym czasie. Kluza znalazł się na liście 10 największych nabywców akcji tej spółki obok ośmiu instytucji finansowych i tylko jednej osoby prywatnej - Rafała Abratańskiego, wiceprezesa IDMSA. Przewodniczący KNF zainwestował w Arterię ponad 300 tys. zł. W kilka dni zarobił 100 tys. zł (tak wyliczył Newsweek).

Odrębną sprawą pozostaje pytanie, czy szef nadzoru giełdowego może zapisywać się na akcje spółki wchodzącej na giełdę, której prospekt wcześniej zatwierdził?

Ślepy może więcej

Rzecznik KNF w inwestycjach Kluzy nie widzi niczego złego. W jego opinii wystarczającym wyjaśnieniem jest fakt, że przewodniczący założył sobie tuż przed objęciem funkcji publicznej w domu maklerskim IDMSA tzw. ślepy portfel. Teoretycznie nie wiedział więc, co maklerzy robią z jego pieniędzmi. Dla wielu maklerów, których pytaliśmy o zdanie, to śmieszne tłumaczenie, a opisane przez nas inwestycje szefa nadzoru finansowego stanowią ewenement na skalę światową - prawdopodobnie przypadek niepowtarzalny na rozwiniętych rynkach.
- W ślepym portfelu też powinny być określone zasady wyłączające konflikt interesów: przewodniczący powinien zabronić kupowania akcji w ofertach pierwotnych, albo co najmniej w ofertach przeprowadzanych przez bliski mu dom maklerski. Bo formalnie to on, a nie ślepy portfel był inwestorem - mówi jeden z maklerów.
- Przecież przewodniczący KNF ma dostęp do informacji poufnych. Inwestując na giełdzie może narazić się na zarzut wykorzystania tych informacji, co jest ścigane i uważane za jedną z najpoważniejszych patologii. To niedopuszczalne – mówi makler z londyńskiego City.
Mało tego – przewodniczący przez objęcie tych akcji, naraził się na zarzut złamania prawa. Art. 15 ustawy z 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym mówi wyraźnie:
„Przewodniczący Komisji, jego Zastępcy, członkowie Komisji oraz pracownicy Urzędu Komisji nie mogą być akcjonariuszami lub udziałowcami podmiotów podlegających nadzorowi Komisji, z wyjątkiem posiadania akcji dopuszczonych do obrotu zorganizowanego (…)”
Arteria w grudniu 2006 r. z pewnością podlegała nadzorowi KNF. Jej akcje, w dniu, w którym Kluza zainwestował w nie, nie były jeszcze dopuszczone do obrotu zorganizowanego. Zgodnie z definicją na stronie GPW, o dopuszczenie do obrotu zorganizowanego spółka wnosi dopiero po przydziale inwestorom akcji sprzedawanych w ofercie.

„Po przydziale oferowanych akcji spółka składa wniosek o dopuszczenie do obrotu giełdowego akcji (oraz ewentualnie praw do akcji nowej emisji - PDA) - na rynek podstawowy lub równoległy. Wniosek ten jest rozpatrywany na posiedzeniu Zarządu Giełdy” – czytamy w instruktażu GPW.
Wniosek: przewodniczący nie miał prawa nabywać akcji. Przepisy ustawy o nadzorze finansowym mają właśnie uniemożliwić pracownikom KNF zapisywanie się na akcje spółek, które oceniają i nadzorują, dopuszczając na GPW. To powinno być dla wszystkich jasne.
Przewodniczący (czy też makler działający w jego imieniu) sporo zaryzykował, bo złamanie przepisów ustawy może być podstawą odwołania szefa KNF.
Mało tego: przydział akcji Arterii nastąpił 4 grudnia 2006 r., na dzień przed uchwałą KNF o zasadach etycznych obowiązujących w KNF. Przyjęta 5 grudnia 2006 r. uchwała szła znacznie dalej niż przepisy prawa - zakazywała członkom Komisji Nadzoru Finansowego zakupu i sprzedaży akcji na GPW.

„Członek Komisji posiadający w dniu wejścia Zasad w życie (…) papiery wartościowe lub inne instrumenty finansowe (…) jest zobowiązany do niedokonywania żadnych transakcji związanych z tymi papierami wartościowymi lub instrumentami finansowymi w trakcie pełnienia funkcji członka Komisji” – czytamy w paragrafie 7 Uchwały KNF.

Tymczasem przewodniczący Kluza po 5 grudnia 2006 r. sprzedał wszystkie akcje, jakie posiadał, w tym akcje Arterii, mimo że obowiązywał go zakaz (pieniądze przeniósł zaś do funduszu inwestycyjnego, ale nie chce ujawnić, do jakiego).
Tłumaczenie KNF?

„Przewodniczący KNF sam zainicjował przyjęcie przez KNF restrykcyjnych "dobrych praktyk" postępowania członków Komisji, m. in. w zakresie inwestowania. Trzeba przy tym pamiętać, że "dobre praktyki" nie są przepisami prawa. Stanisław Kluza zrezygnował z usługi "ślepego portfela" pod koniec 2006 r. Choć zgodnie z prawem dalej mógł go posiadać, to po przyjęciu standardów przez KNF, wycofał się ze "ślepego portfela" (a nie "sprzedał akcje"), aby uniknąć jakichkolwiek wątpliwości” – napisał w odpowiedzi na moje pytania Łukasz Dajnowicz.

Jednak nawet pracownicy KNF mają co do tego inne zdanie. Kilka tygodni temu oburzony pracownik komisji poinformował nas, że sprawa Arterii została po prostu zatuszowana przez KNF, tak jak sprawa zarządzania portfelem Kluzy w DM IDMSA.

- W KNF jest wiedza, w jaki sposób przewodniczący stał się milionerem. I to koniecznie trzeba wyjaśnić, podobnie jak sprawę Arterii, która po pana pytaniach powinna zostać skontrolowana, a po prostu ją zatuszowano - mówił nasz rozmówca.

O Arterię pytałem jeszcze jako dziennikarz "Pulsu Biznesu" jesienią 2008 r.

Tuszem po oczach

W tuszowaniu nadzór finansowy ma jednak znacznie większe doświadczenie. We wrześniu 2006 r. KNF zlekceważyła zalecenia własnego kontrolera wewnętrznego w sprawach, które w dużej części dotyczyły IDMSA. Chodziło o sprawdzenie, czy duże pieniądze (do 16,5 tys. zł dniówki) przyjmowane przez urzędników KNF za szkolenia dla spółek wprowadzanych na parkiet przez IDMSA, przyjmowanie podarków na adresy prywatne od tego domu maklerskiego oraz nawiązanie przyjacielskich kontaktów miały wpływ na postępowanie urzędników przy prospektach.

"Pełne wyjaśnienie okoliczności sprawy wymaga kontynuowania czynności kontrolnych w ramach kontroli wewnętrznej, dających możliwość wykorzystania innych narzędzi i technik kontrolnych oraz podjęcia innych działań w ramach uprawnień nadzorczych Komisji, nieuprawnionych do wykorzystania w ramach kontroli wewnętrznej" - pisał Janusz Jabłoński, pełnomocnik ds. informacji niejawnych i kontroler wewnętrzny KPWiG, w raporcie pokontrolnym, który został sporządzony w ostatnim dniu istnienia KPWiG.

Zdaniem Łukasza Dajnowicza, to zalecenia nie dla KNF tylko dla... KPWiG.
"Jeśli chodzi o p. Jabłońskiego, to doskonale Pan wie, że nie formułował on wobec UKNF żadnych zaleceń. Cytowane przez Pana stwierdzenia były adresowane do kierownictwa KPWiG" - informuje Dajnowicz.
Zgodnie z tą logiką: ponieważ KPWiG kończyła żywot, to i zalecenia kontrolne powinny trafić na cmentarz. Tyle tylko, że KNF kontynuuje działalność KPWiG. Tworzą ją ci sami urzędnicy, co KPWiG, powiększeni jedynie o grono osób z kolejnych instytucji - nadzoru ubezpieczeniowego (KNUiFE) i od 2008 r. bankowego (GINB). Nawet nie zmienili siedziby, wciąż siedzą w tych samych gabinetach, na których tylko powieszono nowe tabliczki. Działem emitentów wciąż kieruje cała trójka dyrektorów znana z ciągot do edukowania petentów za pieniądze. Jeśli więc kontroler w ostatnim dniu funkcjonowania urzędu KPWiG stwierdził, że powinny być prowadzone dalsze czynności sprawdzające, to nie miał na myśli KPWiG tylko KNF.
Wygląda więc na to, że w KNF kontynuowane były wszystkie sprawy i zadania z KPWiG z wyjątkiem tych związanych z podejrzeniami wobec relacji urzędników z IDMSA. Dodajmy, że sprawa wówczas (w 2006 r.) była niezwykle poważna, zarzuty wynikające z treści artykułu Wojciecha Surmacza w "Pulsie Biznesu" w stosunku do urzędników i domu maklerskiego najwyższej wagi, wyjaśnień oczekiwali zarówno inwestorzy (m.in. Jarosław Dominiak, szef SII - Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych), jak i Jarosław H. Kozłowski, szef KPWiG.
Dla mnie sytuacja skandaliczna! Konflikt interesów, którego nie widzieli ludzie powołani do rozstrzygania, co jest konfliktem interesu na rynku. Ci, co nie widzieli nic niestosownego w pobieraniu znaczących wynagrodzeń za udział w takich szkoleniach, nie powinni już dzisiaj pracować w nadzorze” - mówił dla „PB” Dominiak.
„Niestety publikacja artykułu (chodzi o wspomniany tekst "Dom latających papierów" - red.) w ostatnim dniu funkcjonowania KPWiG nie daje mi możliwości szybkiego i ostatecznego rozwiązania sprawy. Mam osobistą nadzieję, że zostanie ona całkowicie wyjaśniona przez rozpoczynającą jutro działalność Komisję Nadzoru Finansowego” - napisał w specjalnym oświadczeniu Kozłowski.

Osobista nadzieja nie wystarczyła. KNF nigdy sprawy nie wyjaśnił, do dziś nie odpowiedział na wątpliwości rynku.
Jabłoński nie dostał szansy prowadzenia dalszej kontroli - w ciągu kilku tygodni od powołania KNF odszedł z pracy. Nie udało nam się z nim skontaktować i zapytać, czy został zmuszony do rezygnacji. Po odejściu z komisji pracował prawdopodobnie w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego, ale kontakt z nim był niemożliwy. Odnaleźliśmy go też w jednym z internetowych serwisów społecznościowych, jednak nie odpowiedział na mejla wysłanego na jego konto.

KNF zwolnienie kontrolera uzasadnia po prostu "zmianami organizacyjnymi".
"Jeśli chodzi o p. Jabłońskiego z KPWiG, to jego odejście z pracy było związane ze zmianami organizacyjnymi wynikającymi z połączenia nadzorów sektorowych i utworzenia UKNF" - tłumaczy Dajnowicz.

 

To jednak nie wszystko, bo wstydliwych spraw w KNF jest więcej. Zapraszamy w czwartek do lektury tekstu o edukacyjnych ciągotach dyrekcji działu emitentów. Opiszemy dotąd nieujawnione wątki sprawy. Znaleźliśmy wiele ciekawych szczegółów dotyczących łamania regulaminów i etyki, pobierania wysokich wynagrodzeń za szkolenia dla petentów, żonach prokurentach, urzędniczych siostrzenicach dobrze zarabiających w agencjach relacji inwestorskich.

 

aktualizacja: 26.07.2009

30 czerwca 2009 20:44

dodajdo Wyślij link Drukuj Pobierz jako PDF

uwaga: NGI sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii internautów. Osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, obraźliwe, wulgarne, naruszające zasady współżycia społecznego albo naruszające prawa NGI sp. z o.o. lub innych podmiotów może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.

tytuł komentarza

autor

komentarz

Kod z obrazka (wymagany)


Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Paul (30 czerwca 2009 22:46)
Brawo. Bardzo ciekawy "temat" jak na początek.
Może tym razem "ktoś"się sprawą zainteresuje i wyjaśni do końca.
Zycze dalszych sukcesów.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Gall (30 czerwca 2009 23:12)
Poprosze o bio redakcji ngi24.pl oraz ksero dokumentow krs na portalu w dziale o nas lub kontakt do wlagu, inaczej sorry ale pachnie mi to wyszukanym i ambitnym projektem "PR"
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Carlos (30 czerwca 2009 23:59)
Tą sprawą powinna zając się prokuratura i CBA ale w naszym kraju ci wolą ścigać babcie, która w markecie ukradła batonika albo lekarza, który otrzymał 500 zł z wdzięczności. Niestety myślę, że nic się nie wyjaśni a Kluza przemilczy sprawę.
do Galla Mariusz Zielke (1 lipca 2009 0:28)
Jestem dziennikarzem od 10 lat, zdobyłem nagrodę grand press 2005 w kategorii dziennikarstwo śledcze, byłem nominowany do tej nagrody rok później. Wydawcą ngi24.pl jest spółka NGI, o której wszystko jest w kategorii redakcja. Jestem właścicielem spółki, poniżej 5 proc. udziałów ma moja żona. Pozdrawiam
Do Galla Paweł Soproniuk (1 lipca 2009 0:36)
Gallu, czy mi się zdaje, czy "ambitny projekt >>PR<<" utożsamiasz z "manipulacją, oszustwem, próbą oczernienia? Jako pracownika branży mnie to wkurza. Jak masz coś do ngi24.pl to nazywaj rzeczy po imieniu proszę. Nie każdemu psu burek na imię, zajmuję się tym od lat i NIE manipuluję i oczerniam.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Gall (1 lipca 2009 2:01)
Ponieważ zajmujecie sie dziennikarstwem sledczym i zarzucacie jednemu z najwazniejszych urzedników w Polsce lamanie prawa i dzialania nieetyczne, w Waszym interesie byloby nie na stronie komentarzy ale na stronie o redakcji umiescic wyczerpujace bio diennikarzy i nie oswiadczenia ale fotokopie KRS. Niestety na renome obiektywizmu i bezstronności trzeba sobie zapracowac. Z całym szacunkiem do roznych nagrod, ale nie one tylko Wasze teksty bede swiadectwem cnót...
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Schwinemunder (1 lipca 2009 2:42)
Gallu, o co Ci chodzi? Najpierw chcesz zaglądać w życiorysy, potem stwierdzasz, że nie życiorysy, a teksty są ważne. Artykuł jest, dowody są. Tekst masz, jak widzę, nieźle udokumentowany. Jeśli papiery są, to OCB?

KRS, dokonania autora i inne możesz sobie sprawdzić sam,wystarczy poszukać.
Autor , jest znanym manipulatorem Jedna z ofiar jego czarnego PR (1 lipca 2009 7:59)
Sprawdzcie za co dostal nagrode w 2005 roku i czy ludzie ktorych oskarzyl zostali ukarani - pomoge nie zostali a on nigdy ich nie przeprosil . To zwykly oszczerca . Gdyby artykul napisal ktos inny to mozna by sie tematem zainteresowac ale ten facet nie ma pojecia o czym pisze a tylko dokonuje wlasnej nadinterpretacji . Szkoda bo srodowisko finansowe ma swoje wiedze w jaki sposob IDM prowadzil swoje interesy .
Do jednej z ofiar Mariusz Zielke (1 lipca 2009 8:23)
Proszę się podpisać. Z przyjemnością spotkam się w sądzie. Jeżeli jest Pan jedną - jak Pan to określa - z moich "ofiar", to proszę proszę napisać za co mam Pana przeprosić. Za to, że prokuratura czy KNF ściga przez lata i nie potrafi udowodnić przestępstw. A może za to, w jaki sposób manipulowano kursami akcji, jak chowano rodzinne transakcje, wyprowadzano majątek ze spółek, wykorzystywano informacje poufne czy kupowano spółki na ładne oczy? Jestem w stanie merytorycznie dyskutować na każdy temat i bronić swoich wcześniejszych publikacji. Jeśli Pan się podpisze, chętnie podyskutuję. Jeśli nie, więcej nie będę odpowiadał na Pana oszczerstwa i skieruję sprawę do prawników.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (1 lipca 2009 8:48)
Gratuluję odwagi w publikowaniu niezależnych tekstów. Czekam na kolejne ciekawe artykuły, będę tu często zaglądać ... Niestety na rynku kapitałowym nieprawidłowości nie brakuje, więc redakcja będzie miała o czym pisać .... :-)
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF lis w kurniku (1 lipca 2009 8:54)
toz to afera wieksza od sprawy Niezgoda-Kamel. tam byly pieniadze prywatnych bankow a tu jest sprawa urzednika panstwowego
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF xea (1 lipca 2009 8:55)
a od kogo ta gazeta jest niezależna?
Gratuluję odwagi www.StockWatch.pl (1 lipca 2009 9:16)
I życzę dużo wytrwałości.

Marcin Przasnyski
www.stockwatch.pl
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anna Brakoniecka (1 lipca 2009 9:18)
Prywatne interesy w jak najbardziej nieprywatnym zakresie. To zazwyczaj wychodzi bokiem.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF hektor I UPieRdliwy (1 lipca 2009 9:26)
Bardzo ciekawy tekst. Podsunę nastepny temat:
Akcjonariusz większościowy Wikany - Buchajski nie chce ogłosic wezwania na zakup akcji. KNF działając rzekomo w nteresie akcjonariuszy mniejszościowych, WSTRZYMUJE zapisy. Wznawia zapisy zosytawiając na to 4 dni. Skup akcji oczywiście prowadzi IDMSA.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (1 lipca 2009 10:06)
Skandal !!!. To po prostu nie do uwierzenia że takie żeczy moga się dziać w europejskim kraju . Do pracy KNF wielu inwestor indywidualnych miało zastrzeżenia już od kilku lat wyrażane po różnych forach.
Gdzie są te wszystkie służby, CBA która gania ludzi za pietruszkę a puszcza takie przewały.
To się musi skończyć natychmiast bo sprowadza to wiarygodność KNF do zera.
Powtarzam Skandal !!!.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Krzysiek (1 lipca 2009 10:07)
Mariusz Zielke jest jakimś dziennikarzem z łapanki... O sprawie dyskutowało się już wielkokrotnie i od dawna i wiadomo, że to bzdury...
Uwaga autor artykułu to manipulator z rynku (1 lipca 2009 10:34)
Jedna z ofiar jego czarnego PR ma bezwzględnie racje. Informacje na temat IDMu i Kluzy pojawiały sie już wcześniej i niewykluczone jest że coś jest na rzeczy. Natomiast fakt, że autorem jest Mariusz Zielke czyni ten artykuł kompletnie niewiarygodnym. Najbardziej łagodną opinią na tenat rzetelności jego pracy byłoy stwierdzenie , że autor korzystał z wrzutek czarnego PR. Z braku doświadczenia i wiedzy nie był w stanie ich zweryfikować. Sądzę jednak ,że prawda była zupełnie inna. Autor "chodził na pasku" osób których interesy były zagrożone przez niezależnych zarządzających funduszami.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Garamond (1 lipca 2009 10:39)
Czy p. Kluza nie jest człowiekiem Kaczyńskich? :->
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Mariusz Zielke (1 lipca 2009 10:41)
Proszę po raz ostatni - jak ktoś mnie obraża, niech się podpisuje. Na pewno będziemy mieli okazję porozmawiać. Jeśli nie chcecie się podpisywać - bardzo proszę o krytykę merytoryczną - co jest nieprawdą, manipulacją. Odpowiem. Ciekawe podejście, że prawdziwe informacje są niewiarygodne z powodu tego, kto je podał. Do wszystkim czytelników: nigdy nie byłem manipulatorem. Oceniajcie mnie przez moje teksty, a nie przez pryzmat głupich oszczerczych komentarzy.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF JJB (1 lipca 2009 10:45)
No tak, jak swoim tekstem autor wchodzi Panu Kluzie w paradę, to nawet nie dziwią komentarze Gallów i jemu podobnych.
Już widzę armię "wafli" P. Kluzy, którzy siedzą teraz przed komputerem i zajmują się krytykowaniem artykułu i oczernianiem autora.
A Panu Mariuszowi GRATULUJĘ! Widać kawał dobrej dzienikarsko-śledczej roboty!
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Szofer (1 lipca 2009 10:45)
Nie wiem czy ktoś chodzi na kogoś "pasku" czy też coś już było lub nie było częściowo opisane. Jeżeli to co tu pisze jest prawdą to jest to skandal, niezależnie od tego jakie ktoś ma zdanie o autorze tekstu i jego motywacjach. Liczą się fakty a te (jeśli są prawdziwe) są skandaliczne !!!!!!!!!!!!!!!
Żenujący poziom pozytwywnych wpisów o ngi24 haha (1 lipca 2009 10:45)
Do redakcji zielkegate wpisy od Paula, Carlosa, Lisa w kurniku, mogliście sobie zredagować bardziej wiarygodnie....
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF czytelnik (1 lipca 2009 10:54)
Myślę, że o intencjach autora tego artykułu (nie wypowiadam się o jego prawdziwości, nie zna faktów, materiałów i nie mam możliwości dokonania własnej oceny) najlepiej będzie świadczyło to, co autora dalej zrobi z informacjami które posiada i które mogą sprawiać wrażenie doniosłych. Jeśli ktoś sądzi że miało miejsce przestępstwo, przypisuje sobie misję działania w interesie publicznym, powinien przekazać wszystkie posiadane materiały prokuraturze i ewentualnie innym służbom; zachować się jak obywatel, któremy Państwo stawia oczekiwanie, że będzie miał odwagę zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. I niech te służby, pod nadzorem społecznym w tym mediów, w tym nawet samego autora, mającego prawo do własnego oceny, zbadają sprawę i oficjalnie się wypowiedzą. Bo autor, choć może bardzo by chciał nie ma monopolu na wiedzę i prawdę. Jeśli mimo jego starań i ocen, nic sie w sprawie dalej nie wydarzy, to wcale nie musi oznaczać że służby odpowiedzialne za ściganie przestępstw są w zmowie z Panem Kluzą. Może to po prostu znaczyć również, że Autor po prostu najzwyczajniej w świecie się myli. A niestety z dziennikarzami czasami tak jest, że tak bardzo identyfikują się z funkcją czwartej władzy że mimo że wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują co innego, oni nigdy nie zmieniają swego zdania wyrażonego kiedyś w artykule a uprawnioną obronę pokrzywdzonych tym artyułem definiują wyłącznie przez pryzmat zamachu na wolne media. Powtarzam, jeśli zarzuty są prawdziwe,autor powinien jako praworządny obywatel, dając przykład obywatelskiej postawy udać się do prokuratury i nawet w świetle fleszów (niech ma coś z pracy) zlożyć doniesienie wraz z dowodami. Jeśli natomiast ciągiem dalszym będą kolejne tylko artykuły, kolejne informacje, poparte sobie znanymi tylko dowodami, których ani czytelnicy ani uprawnione służby nie mogą ocenić, to cóż ... buduj dalej swoją sławę dziennikarza śledczego, przekonanego o swojej misji i monopolu na prawdę. Przecież nic CI nie grozi. Jeśli pokrzywdzony spróbuje się bronić, rozedrzesz szaty i ogłosisz że ma miejsce nie mający precedensu zamach na wolne media. I znajdą sie niestety dziennikarze, ich stowarzyszenia, związki które nie wysililajac się nawet by zbadać czy to co zostalo napisane jest prawdziwe, zrobią wokół tego zamachu na media odpowiednie story. Bo nieważne czy dziennikarz napisał prawde czy nie, niewazne czy komuś złamał życie swoją nieuczciwością. Ważne że biją naszych, a przecież to my mamy naturalne prawo mówić ludziom co jest słuszne, mądre, właściwe. My, media. Wolność mediów to gwarancja tego monopolu.
Będę się przyglądał dalszym działaniom w sprawie.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF JJB (1 lipca 2009 11:01)
Czytelnik ma chyba dużo wolnego czasu w pracy, skoro tak dłuugo komentuje i się wywodzi nad.
Czyżby w administracji pracował?
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Szofer (1 lipca 2009 11:13)
do czytelnika: ale autor jest dziennikarzem i dobrze że publikuje to co wie. Nie wyklucza to wcale, że autor (a nawet ty jako rzetelny obywatel) może zawiadomić prokuraturę. Nawet członkowie KNF mogą zawiadomić prokuraturę lub co najmniej szybko wyjasnić sprawę w urzędzie. A może o Kammelu i jego kochance też nie powinni pisać w prasie a jedynie zawiadomić prokuraturę? Po co w takim razie gazety? Niech życie publiczne toczy się w prokuraturach :-))
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF xena (1 lipca 2009 11:18)
w tym kraju za miliony do więzienia się nie idzie
wątpliwa wiarygodność autora ciag dalszy z rynku (1 lipca 2009 11:38)
Panie Zielke, wiarygodność można mieć albo ja stracić. Pan firmujac cykl artykulow w PB na zlecenie swoją wiarygodność już stracił. Chociaż, z drugiej strony, można by polemizować czy kiedykolwiek ją Pan posiadał. Jeśli chodzi o sprawy związane z rynkiem kapitałowym przed serią artykułów w PB nie mial Pan zielonego pojęcia. Nieprawdaż...? Wcześniej pisał Pan o o branży IT ? Do wszystkich czytelników - tak oceniajcie autora po jego artykułach, czytajcie je uważnie! Krytycznie oceniajcie jego warsztat dziennikarski! Ale nie spodziewajcie się zbyt wiele po kimś kto już kiedyś splamił sie pisaniem na zlecenie........
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF tez z rynku (1 lipca 2009 11:48)
do faceta " z rynku": napisz coś merytorycznego a nie ogólne frazy, bo tak to szkoda czasu
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF WB (1 lipca 2009 11:51)
Wierzę, że "Z RYNKU" jest fachowcem w swojej branży (od kołyski!), jest wiarygodny i etyczny.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Yanosick (1 lipca 2009 11:56)
Po prostu "Staszek chciał spróbować sił w biznesie"...
wątpliwa wiarygodność autora cd. i ostatni z rynku (1 lipca 2009 12:10)
Dla niedowiarków.. Panie Zielke , Proszę odpowiedzić na pytanie: Czy orwdą jest że pisząc cykl artykulów w PB korzystal Pan z gotowca przysłanego przez firmę zajmującą się tzw. czarnym PR ? Czy też informacje - oszczerstwa- jakie Pan tam rzucał były uzyskane w jako efekt Pana ciężkiej pracy dziennikarza śledczego...?
KNF i jego dzialanie.. malco (1 lipca 2009 12:24)
Wedle moich doswiadczen w urzedzie KNF nieprawidlowosci jest niestety wiecej..
Do "z rynku" Yanosick (1 lipca 2009 12:29)
Sz. P. "z rynku" - czy Pana ojciec wie, że jest Pan pedałem? Zadałem Panu pytanie z kategorii tych jakie sam Pan tutaj zadaje... Jak jest Pan aż tak za jawnością, to niech poda Pan jaka to "firma od czarnego PR", którą Pan sugeruje Panu Zielkemu.
do czytelnika KB (1 lipca 2009 12:39)
Jeśli jest Pan tak uczciwym obywatelem i pragnie wszystko zgłaszać do prokuratury to proszę tą nową gazetę oskarżyć o szerzenie kłamstw. Jeśli prokuratura, która ma po temu narzędzia, stwierdzi, że NGI napisała nieprawdę to oczywiście przyznam Panu rację. A tak to Pana wypowiedź wpisuje się w zwykłe podważanie wiarygodności (do której ma Pan oczywiście prawo) bez najmniejszych dowodów.
wiraygodność autora artykułu z rynku (1 lipca 2009 13:28)
Przepraszam bo powiedziałem ,że to ostatni komentarz. Za chwilę sam będę miał problemy z wiarygodnością........Uderz w stół a nożyce się odezwą.....Czytelnicy mogą sobie teraz wyrobić zdanie... Sadząc po poziomie agresji odpowiedzi/komentarza Yanosicka..... chyba zabolało? Już Pan dobrze wie jaka to firma. w razie jakby Pan zapomniał to proszę dopytać w redakcjach: Trybuny, Rezczpospolitej, Parkietu, Wyborczej itd, które rówież dostały ten chłam. Miały jednak więcej kompetencji, lub były na tyle niezależne (nie poddały się naciskom...) żeby ocenić że nadaje się do kosza. The end
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Mariusz Zielke (1 lipca 2009 14:05)
Szanowni Internauci, Drodzy Czytelnicy,
Wszyscy doradzają mi, żebym nie dyskutował z anonimem, który nie ma nic do powiedzenia, tylko wytacza jakieś zupełnie nieudokumentowane, bzdurne zarzuty. Ponieważ wiem już, kto to jest, opiszę jego działalność w kolejnym materiale (będzie miał możliwość udzielenia oficjalnego komentarza, skoro tak się pali do oczerniania innych). Dla informacji niezorientowanych: przez trzy lata pisałem teksty o Grupie Trzymającej Giełdę, nigdy nie wytoczono mi z tego powodu nawet procesu, wszystkie zarzuty były dobrze udokumentowane, po tych tekstach doszło do wielu zmian na rynku, nigdy nie korzystałem z jakiegokolwiek czarnego (czy białego) PR czy firmy PR, nigdy nie pisałem na zlecenie. Zapewniam też Was, że w każdym komentarzu podpisuję się, nie podszywam pod kogokolwiek innego, nie stosuję pseudonimów. Wszystkim, którzy mnie bronią przed - podkreślam - zupełnie nieuzasadnionymi zarzutami, bardzo dziękuję. Wkrótce zresztą opiszę sprawę Grupy Trzymającej Giełdę jeszcze raz, bo parę wątków zostało do omówienia.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (1 lipca 2009 14:05)
Jeżeli gdzieś tu czarny PR widać, to tylko w komentarzach... Ciekawe, że w tak mało znanym portalu, jakim jest ngi24 (bez urazy) nagle znalazło się tylu "obrońców prawdy". Jakoś nie widzę tylu negatywnych wpisów na innych portalach czy blogach finansowych, nawet tych poruszających raczej kontrowersyjne tematy...
Pozostanę anonimowy, bo moja praca w dużym stopniu polega na "przepychaniu spraw" w KNF. Myślę, że każdy, kto ma z nimi do czynienia, zdaje sobie sprawę jakie standardy etyczne panują w tej instytucji...
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Yanosick (1 lipca 2009 14:10)
Panie "z rynku" - nie jestem bankowcem, więcej - nie mam nawet związków z dziedziną finansów - jestem zwykłym czytelnikiem internetu, który domaga się rzetelności informacji. Pan Zielke podał informacje: dane, nazwiska, nazwy instytucji itp - nawet pokusił się o zeskanowanie i załączenie w artykule dokumentów, na których oparł swój artykuł. Pan tylko rzuca ogólnikami i pomówieniami - nie podając najmniejszych szcegółów - czego Pan się boi. Moje pytanie - oderwane od kontekstu - miało na celu uzmysłowić Panu jak tendencyjne stawia Pan pytania - nic więcej. A tak skłonny jestem uznać, że jest Pan samozwańczym rzecznikiem P. Kluzy - oby nie rzecznikiem oficjalnym, który wypowiada się tutaj anonimowo, żeby rozmyć temat i skierować go na fałszywe tory. Pozdrawiam bez odpowiedzi.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (1 lipca 2009 15:50)
Czy ktoś zauważył, że artykuł zniknął ze strony Pulsu Biznesu i można się do niego dokopać jedynie poprzez archiwum i to też niełatwo? Oj, długie są ręce P. Przewodniczącego...
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Alfonso (1 lipca 2009 16:47)
Czyli normalne, dziadowsko-chamskie polskie bagno.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (1 lipca 2009 17:13)
czy ktoś nie chciałby się zająć tematem WGI?
Tyle utopionych pieniędzy, a tu nawet "szumu informacyjnego" nie było...
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Cantab (1 lipca 2009 17:24)
Nic nie wiem na temat wiarygodności autora, ale... jakie ona ma znaczenie dla sprawy? Pisze on o faktach, nie powtarzanych "na gębę", ale istniejących na papierze. Jeśli są one nieprawdziwe, najpewniej sami zainteresowani (np. pan Kluza) sami je zdementują, jeśli są w stanie. Zadanie mają bardzo uproszczone, bo autor dokładnie podaje na jakie dokumenty się powołał, wystarczyłoby więc wykazać, że mają one inną treść niż przytaczana.

Zresztą jeśli nawet tylko i 10% tego miało być prawdziwe, i tak byłby to powód do zmartwienia. Szefa KNF powinien być poza wszelkim podejrzeniem.

Nie rozumiem jak w świetle tak niepokojących doniesień można dyskutować nad biografią autora.

Z uwagą czekam na następny artykuł
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (1 lipca 2009 17:58)
Witam,
Przeczytalem material, bede obserwowal co sie bedzie dalej dzialo. Prawdopodobnie na innych cywilizowanych rynkach odpowiednie sluzby rozpoczelyby swoje dzialania na rzecz wyjasnienia sytuacji. Natomiast Pan Przewodniczacy Kluza powiniene sie ustosunkowac do tych zarzutow.
Jestem inwestorem na gieldzie i temat ptzydzialow akcji i redukcji odbil mi sie czkawka ... uwazam ze stracilem duze pieniadze na tym ... oznacza to ze sa osoby ktore mogly korzystac biznesowo z tego instrumentu ... horror jesli z Nadzoru brrr
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (1 lipca 2009 18:37)
Pozdrawiam. Nareszcie ktoś ujawnia prawdę
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Michał M. (1 lipca 2009 18:43)
Panie Mariuszu,

gratutuluję tak ciekawego tekstu na start swojego serwisu. Niech ilośc komentarzy świaczy o opiniotwórczości tekstu i medium. Życzę powodzenia w rozwijaniu przedsięwzięcia, a niech martwią się rzecznicy IDM i KNF. Pozdrawiam,

Piarowiec
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (1 lipca 2009 19:47)
Witam

Bardzo dobry komentarz, dodam tylko , że w 2007 p. Kluza osobiście podejmował dezyzje odnośnie ELEKTRIMU - mnóstwo ludzi straciło pieniądze !!!!!!!!!(decyzja I 2007 i następne, potem Solorz wystawił Go do "wiatru" i zaczęły sie "działania" KNF - kpina!!!, kto zna historię Elektrimu , wie o czym piszę).
Osobiście życzę temu .....i , żeby skończył, tak, jak ocenia tego , który "jedną" akcją kończył zamknięcia na GPW i został skazany!!!
Pan Bóg nierychliwy , ale sprawiedliwy !!!!
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Łukasz D. (1 lipca 2009 20:38)
Przypominam wszystkim, że to pod kierownictwen Szefa został opracowany i wrożony Kanon Dobrych Praktyk Rynku Kapitałowego. Niestety pan Zielke nawet nie wspomina tej zasługi, co świadczy o braku rzetelności artykułu.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF L!!!!!!! (1 lipca 2009 21:13)
Brawo Ania i ekipa :) oby tak dalej!
Ale heca nowy portal śledzi forumowiczów!!! to_co_dopiero_forum (1 lipca 2009 22:23)
Facet grozi kolesiowi , że już wie kim jest i niebawem go obsmaruje !!! Dobry numer na początek działalności portalu!!! Śledzenie gości na forum. Extra chłyt marketingowy. Wiecej już ani mru mru bo do mnie też się dobierze. Lecę sprawdzić czy spuściłem wodę w toalecie.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF on-byijik (1 lipca 2009 23:08)
Bardzo ciekawy tekst, dla mnie jest przekonujący, nie wierze aby ktos podpisujący oficjalnie wlasnym nazwiskiem mogl sobie tak poprostu takie rzeczy wymyślić, nie ma rady, trzeba tego kluze i kumpli z idm-u zlinczować. Moc ludzkich życzen spelni sie w nieszcześciu winnych albo u nas pojawia sie tez samobójcy z bombami w kieszeniach. Ciesze sie że sa takie dziennikarskie dochodzenia. Niech Allah Wam sprzyja.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Garamond (1 lipca 2009 23:41)
@to_co_dopiero_forum: Miszczu, z tego co wiem o serwerach, to takie informacje są zbierane przez oprogramowanie serwera z automatu. To nie jest tak, że portal zbiera haki na komentatorów. Tak działają serwery z definicji.

A poza tym, nie dziwię się p. Zielke, że się zirytował. Komentarze gościa "z branży" trącą tak nachalnym czarnym PR-em, że aż boli.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Ronaldo (2 lipca 2009 0:10)
Znalazłem na forum GG Parkiet ciekawy poglad: "tylko po jakiego chu.... blokuja i sprawdza transakcje dragowskich i inne pc guardy .... sam wałki robi to i niech innym pozwoli". Ten internauta niestety nie rozumie, że Kluza uważa że stoi nad prawem.
KNF nie jest chory tylko na IDMSA anatus (2 lipca 2009 3:45)
Bohaterowie artykułu: Stanisław Kluza i Łukasz Dajnowicz coś o tymwiedzą. Wygląda na to, że KNF to sprywatyzowany super - urząd, którego "szef" nie dba o przestrzeganie przepisów i zasad, których przestrzeganie powinien nadzorować...Jeśli sprawa Kluzy teraz "rozejdzie sie po kościach", uczciwi ludzie, nie będą mieli czego szukać na capital markets. Swoją drogą intrygujące jest tempo kariery St. Kluzy, który ekspresowo z niepozornego analityka BGŻ, nie mając żadnych doświadczeń managerskich zostaje ministrem finansowów, a później przewodniczącym KNF...
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Marek (2 lipca 2009 6:58)
Wszedłem do NGI24.pl po raz pierwszy. Ciekawsza od lektury artykułu okazała się lektura komentarzy. Można z niej odnieść wrażenie, że p. Kluza faktycznie może być postacią groźną i wredną (jak się okazuje, nie tylko Tusk ma skłonność do takich, czyli beznadziejnych, nominacji) Kluza - jak się wydaje - uruchamia na niewielkim, nieznanym portalu rozmaitych swoich kumpli stosujących czarny PR, pomówienia, bełkot, mylenie tropów, unikanie za wszelką cenę konkretów. Internauci występujący w obronie Kluzy świadczą o tym gościu jak najgorzej. Wyglądają jak grupa prymitywnych kumpli z jednego podwórka. Demonstrują przy tym ochotę do działań grupowych, psychologicznych (vide wezwanie do ujawnienia KRS-u)
Dużo sensowniej wygląda argumentacja autora tekstu. Najwyraźniej nie boi się publikacji i oceny dowodów. Tak to wygląda dzisiaj. Jak jest naprawdę, to się dopiero okaże. Zobaczymy, czy sprawa zostanie szybko wyciszona, czy też autorzy artykułu wykażą się konsekwencją.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Pete (2 lipca 2009 9:43)
Co do KNF mam swoje zdanie, powiedzmy że delikatnie mówiąc nie najlepsze, ale to dłuższy temat i chyba nie na publikację anonimową w komentarzu.

Natomiast mam pytanie do Pana Zielke dotyczące sprawy "grupy trzymającej giełdę", nieco odnoszące się do zarzutów w komentarzach i Pana odpowiedzi na nie.

1. Czy prawdą jest, że otrzymał Pan (albo też redakcja Pulsu Biznesu) przesyłkę z wydrukowanymi mailami wymienianymi między zarządzającymi (chodzi oczywiście o osoby z tzw. "grupy")?
2. Czy to prawda, że przesyłkę tą otrzymały redakcje praktycznie wszystkich większych gazet i uznały to za zbyt słabe dowody "zmowy", jedynie Pan się pochylił nad tym?
2. Czy prawdą jest, że była to przesyłka anonimowa, albo z agencji PR?
Do Pete i wszystkich Czytelników Mariusz Zielke (2 lipca 2009 10:08)
W końcu ktoś zdecydował się zapytać o sprawę Grupy grzecznie i merytorycznie. Zawsze chętnie odpowiem na takie wątpliwości pod warunkiem, że nie będą zmierzały do ujawnienia moich źródeł informacji (osobowych), które osoby przeze mnie opisywane bardzo chciałyby poznać. Proszę jednak o wyrozumiałość - pracuję nad kolejnymi artykułami i nie śledzę ciągle forum.
Odpowiedzi:
1. Mogę zagwarantować, że ja takiej przesyłki nie dostałem. PB raczej też nie. Pytałem o to kilku dziennikarzy z mojej redakcji, bo ktoś rozpowiadał plotkę o takiej przesyłce (rzekomo rozsyłanej rok wcześniej po redakcjach). Nigdy tej przesyłki nie widziałem.
2. Nie wiem, czy inne gazety dostały jakąkolwiek przesyłkę. Jeśli tak, to jest to skandal, że nią się nie zajęły, tylko zlekceważyły, bo to oznacza, że bały się konsekwencji ekonomicznych. I nie chodzi o to, żeby przepisywać tezy z anonimów. Jeśli są wiarygodne, trzeba je wyjaśniać. Ja zbierałem materiały do tekstu wiele miesięcy i nie były one oparte na żadnej przesyłce, tylko na bardzo wielu oryginalnych dokumentach, do których dotarłem, w tym do maili (ale nie otrzymanych jako anonimowa przesyłka).
3. Moja praca broni się sama, zapraszam wszystkich czytelników do lektury tekstów o Grupie Trzymającej Giełdę - to są udokumentowane fakty, a nie jakiś czarny PR. Może on był gdzieś indziej, ale nie u mnie. Podkreślam jeszcze raz: nigdy przesyłki anonimowej w tej sprawie nie dostałem.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Polecam billboard (2 lipca 2009 10:35)
Zdjęcie tutaj:
http://www.stockwatch.pl/forum/default.aspx?g=posts&m=25146&#25146

Dlaczego Puls Biznesu nagle schował ogon pod siebie?
Gratulacje znajomy z mediow (2 lipca 2009 11:29)
Brawo Mariusz za tekst i za NGI jako inicjatywe biznesową.
Powodzenia.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF kewałs (2 lipca 2009 13:14)
Mam tylko jedno pytanie do autora tego artykułu. Czy jest prawdą, że przed jego powstaniem konsultował się Pan z p. Arturem Klucznym byłym zastępcą p. Kluzy w KNF (odsuniętym przez Kluzę m.in z powodu stanu jego wiedzy) oraz p. Markiem Zuberem związanym od dawna z IDMSA a w przeszłości poważnym konkurentem Kluzy do m.in. do objęcia fotela ministra finansów. Od udzielenia - prawdziwej - odpowiedzi bądź nie udzielenia jej wczle, uzależniam dalsze pytania, podzielenie się wiedzą oraz zamieszczeniem komentarza do pańskiego artykułu. Liczę na pańska odpowiedź.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF kewałs (2 lipca 2009 13:17)
Mam tylko jedno pytanie do autora tego artykułu. Czy jest prawdą, że przed jego powstaniem konsultował się Pan z p. Arturem Klucznym byłym zastępcą p. Kluzy w KNF (odsuniętym przez Kluzę m.in z powodu stanu jego wiedzy) oraz p. Markiem Zuberem związanym od dawna z IDMSA a w przeszłości poważnym konkurentem Kluzy do m.in. do objęcia fotela ministra finansów. Od udzielenia - prawdziwej - odpowiedzi bądź nie udzielenia jej wczle, uzależniam dalsze pytania, podzielenie się wiedzą oraz zamieszczeniem komentarza do pańskiego artykułu. Liczę na pańska odpowiedź.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF jerzy (2 lipca 2009 13:57)
Od początku artykułu bardzo mocno przebija ton zazdrości, rozgoryczenia i niemocy. Jestem w stanie zrozumieć że to boli, gdy komuś jest lepiej. Ja na zainwestowaniu w nieruchomości gdy były o wiele wiele tańsze też nieżle zarobiłem i jestem przekonany, że gdybym miał zajmować wyższe stanowisko też naraziłbym się na taki komentarz. Mówiąc krótko, jeśli w swoim działaniu przyjąłbym taki poziom rzetelności co piszący ten artykuł o szefie KNF, to na wszystkim co robię wyszedłbym że lepiej nie mówić. Panie autorze tego artykułu, więcej odwagi do podejmowania indywidualnych działań biznesowych. Niech sie Pan nie daje wciągać w takie gierki gdyż, jak mam nadzieję stać Pana na wiele więcej niż na takie pisanie na ścianie. Kończąc, szanujcie tego Kluzę bo jak na polskie standardy rzeczywiście jest bardzo dobty. Zadajcie sobie trud dziennikarza śledczego i przeprowadźcie rozeznanie co o Kluzie sądzą poważne głosy eksperckie w zachodnich krajach UE. Wiele z nich bardzo chętnie widziałoby go u siebie. Chyba, że wy z www.ngi,24 chętniej na stanowisku Kluzy widzielibyście Jaromira Netzela. Póki co, takie niestety, można odnieść wrażenie.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (2 lipca 2009 14:15)
Panie Jerzy, Pan to chybaś z byka spadł... Co sądzą o P. Kluzie jego koledzy to wszyscy widzimy m.in. na tym forum. Natomiast rynek finansowy i inne nadzory finansowe mają o nim bardzo złe zdanie. Prosze zatem o uzupełnienie swojej wiedzy i o nie szerzenie dezinformacji.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF marvald (2 lipca 2009 14:23)
Kim jestMariusz Zielke.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF jerzy (2 lipca 2009 14:39)
Panie Anonim, po pierwsze trzeba zauważyć iż wykazuje Pan iście wysoką kulturę publicystyczną przyozdobioną niezwykłymi oryginalnościami lingwistycznymi. Po drugie jak Pan sam się przyznał, wiedzę która ma wyjaśniać Panu złożoność zjawisk otaczających Pana, czerpie Pan głównie z tego co kto napisał czyli jak mniemam z mediów. To prawda, że to nałatwiejsza droga do zaspokojenia tzw. głodu wiedzy. Jeśli jest Pana stać na to aby wybić się choć trochę na niezależność to bardzo Panu to polecam, a wtedy dostrzeże Pan większą wielobarwność tych zjawisk. Gdyby Pan sobie rzeczywiście zadał trud sprawdzenia jak odbierany jest Kluza - powtórzę "poważne głosy eksperckie w zachodnich krajach UE" to spaliłby się Pan ze wstydu. Jeszcze raz namawiam Pana do większej niezależności w postrzeganiu rzeczywistości.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Inny Anonim (2 lipca 2009 14:54)
Pytanie tylko czy UE to jakaś wyrocznia? Ja tam swoją wiedzę czerpię z bezpośredniej współpracy (trudno chyba o większą "niezależność w postrzeganiu") z KNF i moja ocena jej etyki (właściwie etyki jej władz) jest niska, bardzo niska.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Inny Anonim (2 lipca 2009 15:08)
I jeszcze jedna rzecz - przyjmując nawet, że wysoka ocena "ekspertów UE" znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości, to dotyczy ona wyłącznie poziomu merytorycznego a nie standardów etycznych. Czy należy tolerować ludzi może i zdolnych, ale jednocześnie nieuczciwych?
Do Kewałsa Mariusz Zielke (2 lipca 2009 15:48)
Nigdy w życiu nie rozmawiałem z Klucznym ani Zuberem.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (2 lipca 2009 15:58)
Panie Jerzy - jak się nie potrafi ad rem to niestety musi Pan ad personam... ;)
@jerzy Bosman (2 lipca 2009 16:20)
Ale w tym artykule nie chodzi o to, że Kluzę lubią, czy nie lubią. Chodzi o udokumentowany przewał, który Kluza zrobił.

I jaka zazdrość? Co to za argument?
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Agata (2 lipca 2009 18:39)
Artykuł może i ciekawy ale dalej niewiele się dzieje. Warto dalej zaglądać?
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Mariusz Zielke (2 lipca 2009 19:11)
Zachęcam i przepraszam - wkrótce artykuł z komentarzami a w poniedziałek duży tekst na temat szkoleń w KNF - będzie bardzo dużo dotąd nieujawnionych szczegółów. Wstrzymałem się z publikacją drugiego tematu licząc na więcej wyjaśnień rządowych. Przeliczyłem się. Zapraszam jutro na stronę - będą komentarze. A w poniedziałek zupełnie nowy artykuł z kolejnymi, myślę, że bardzo zaskakującymi dla wielu, informacjami.
Pełna kontrola mediów przez KNF Alibaba (2 lipca 2009 21:08)
Temat bardzo ciekawy choć wydawał mi się mało prawdopodobny. Chciałem dziś trochę poczytać bo wczoraj nie miałem za bardzo czasu. Jeszcze wczoraj na forum www.parkiet.com była lista dyskusyjna o nazwie "SUPER-ARTYKUŁ O SZEFIE KOMISJI NADZORU FINANSOWEGO". Dodałem ją sobie do ulubionych i chciałem poczytać dziś na spokojnie. Niestety ta lista już zniknęła.

Jest to przerażające! Mamy do czynienia z kontrolą mediów i internautów przez KNF. Zamiast naciskać na Parkiet urząd powinien odnieść się do sprawy i ewentualnie powiedzieć że to co pisze ngi24 jest kłamstwem. A tak zaczynam się zastanawiać czyżby to co napisał dziennikarz naprawdę było możliwe w Polsce w roku 2009. Pozdrawiam

PS: Czy jednak ktoś z was ma dostęp do tej listy dyskusyjnej na GG Parkiet??
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Poinformowany (3 lipca 2009 16:43)
Proponuję się przyjrzeć zamówieniiom publicznym realizowanym przez KNF. Kompletna ignorancja, nieznajomość przepisów czy celowe działania ? Głównym dostawcą IT dla KNF stała się nikomu nieznana spółeczka informatyczna, która zatrudniając paru ludzi zarobiła na KNF miliony. Do tej pory nie działają w KNF główne systemy zarządzania rynkiem finansowym, nie wiem w jaki sposób są oni w stanie sprawować nadzór ??? Warto się temu przyjrzeć !!!
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Mariusz Zielke (3 lipca 2009 16:46)
Wiemy, wiemy, przyglądamy się - ten tekst o korporacji, którą chcemy opisać, też ma trochę z tym związek. Wątek KNF jest tam drugorzędny, ale ma Pan rację. Tak czy inaczej dziękujemy za czujność
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Comb (3 lipca 2009 17:11)
z listy Parkietu zniknęły posty o Kluzie!

same przecież nie zginęły... czy użytkownicy tego forum wiedzą o manipulacji i gdzie powinni ją zgłosić?

skandal żeby lista dyskusyjna wycinała całe wątki niezgodne z przewodnią linią przewodniczącego.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF maj (3 lipca 2009 17:51)
ktos zwracał sie z pytaniem o ta sprawe do Julii Pitery albo kogos innego z rządu?
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Edyta (3 lipca 2009 17:56)
Panie Mariuszu
Zna Pan spółkę Sovereign Capital?
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Polin (3 lipca 2009 18:32)
Pitera zdaje sie prowadzi kontrolę w KNF, a Transparency International zwrócił uwagę na korupcjogenne praktyki.
postepowania w toku, do tege w sprawie IDM wiele postępowań, była wypowiedź rzecznika Prokuratury Okregowej o śledztwie w sprawie braku wymaganych prawem informacji w prospekcie emisyjnym IDM.
do Comb Polin (3 lipca 2009 18:36)
widać moderzy parkitu utożsamiaja się z przewodniczacym :)
idm ma związki z byłymi z parkietu - bardzo bliskie, były prezio wydawcy tej gazety to także do niedawna członek rady nadzorczej idmu.

i wszystko jasne.


parkietowa wiarygodność... As (3 lipca 2009 18:49)
dziwne że gazeta giełdowa, która żyje z wiarygodności robi takie cyrki i wycina dyskusje o Kluzo.
co to za rynek?
i co to za papirus? chyba jakaś szmacianka...
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Demo (3 lipca 2009 19:09)
jesli Pitera z ramienia rządu wkroczyła do akcji to znaczy że sprawa jest przesądzona, pewnie spije śmietankę za namierzenie patologii
kto zastapi pisowskiego kluze?
i jak odejdzie stasiu, czy z własnej woli, czy...?

Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Port (3 lipca 2009 21:29)
Kluza urósł na brokerze, Kluza i jego podwałdni zatwierdzali prospekty brokera (lub coś co miało przypominać prospekty), Kluza prowadził postepowania w sprawie wadliwych prospektów brokera, Kluza karał brokera ...upublicznieniem na koszt emitenta informacji o brakach w prospekcie (ile w istocie IDM zapłacił za "publikację" w komunikatach KNF), ekipa dobrze się bawiła na szkoleniach i prywatnych biesiadach i ekipa popłynie na brokerze...
Gdzie popłynie i na jak długo?
Powiązania Kluzy z księdzem Majem- do sprawdzenia parafianin (3 lipca 2009 21:44)
Sprawdzić powiązania na linii Kluza-ksiądz Józef Maj. Wtedy zobaczycie jakie kwiatki wyjdą.
Odp. na pyt. Kewałsa Artur K. (3 lipca 2009 23:07)
Autor artykułu nie zwracał się do mnie z tą sprawą, nie konsultował treści, nie uzyskał ode mnie żadnych informacji.
Zgadując intencje dodam, że nie inspirowałem nikogo przeciw P. Przewodniczącemu S. Kluzie.
Uważam, że postawione w owym artykule zarzuty muszą zostać wyjaśnione. Choćby po to, by oczyścić dobre imię pracowników Komisji, którym na tym forum insynuuje się nieetyczne działania.
pytanko ekleiz de beściak (3 lipca 2009 23:50)
Ciekawe dlaczego tak doświadczony i wybitny dziennikarz "Jestem dziennikarzem od 10 lat, zdobyłem nagrodę grand press 2005 w kategorii dziennikarstwo śledcze, byłem nominowany do tej nagrody rok później" rozstał się z redakcją Pulsu Biznesu dla którego poniekąd tą nagrodę zdobył. Chyba uznali że jest dla nich za dobry. Rządam oficjalnego stanowiska PB w tej sprawie!
Do Artura K. z wewnątrz (4 lipca 2009 0:43)
Panie Arturze, bardzo mi przykro, że pan odszedł. Uważam, że zachował się pan uczciwie i profesjonalnie. Został pan niestety wrobiony aby zrobić miejsce dla "kolesia". Tym bardziej przykro mi, że teraz niektórzy przyjaciele pana Staszka rozsiewają bzdury aby uzasadnić swoje zagranie. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
DO PARAFIANINA z mediów (4 lipca 2009 1:14)
Czy chodzi o ks. Józefa Maja z parafii na Służewcu? Czy sprawa jest związana z fundacją Wollenberg-Kluza załóżoną przez braci Staszka i Krzyśka Kluza? Czy chodzi o sprawy darowizn i podatków? Proszę o potwierdzenie abym wiedział czego szukąć.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Dede (4 lipca 2009 1:36)
słyszałem że przeciwko IDM inwestor zed Śląska wytoczył postepowanie sądowe o odszkodowanie zwiazane z ostatnia emisja IDM i "prospektem" nie zawierającym wymaganych informacji.
że prospekt był wadliwy knf nawet musiał przyznać, były publikacje w Gazecie Finansowej - można je zobaczyć na www.polandsecurities.com
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF looke (4 lipca 2009 15:51)
Po wywaleniu obecnego szofera nadzoru zobaczymy jak to się broker z Krakowa bujał na szelkach, aż w końcu zawisł :)
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF jomat (4 lipca 2009 18:44)
Niestety para Kluza Sobolewski to jak do tej pory najgorsze co mogło spotkać nasz rynek kapitałowy, wystarczy wejść na poważniejsze forum i uzyska się nie kilka ale setki konkretnych przykładów działań szkodzących temu rynkowi a także braku działań, które
ewidentnie powinny być wykonane.
Kluza największą krzywdę w mojej ocenie
wyrządził blokując swego czasu emisje
wtórne chcąc kierować pieniądze na rynek pierwotny. Celowo opóźniał zatwierdzanie prospektów choć prawnie powinien zatwierdzać w ciągu 30 dni i badać prospekty tylko pod kątem formalnym. Oczywiście IDM jako wprowadzający był wyjątkiem, łatwo to
sprawdzić porównując średnie czasy zatwiedzania prospektów.
Przykłady braków działań:
Widłowi pracują bez żadnych regulacji,
wedle własnego lub królika widzimisie.
Odcięcie pp przed zatwierdzeniem prospektu
to paranoja znana od wielu lat....i nic.
Subiektywna Lista Alertów....bo mnie się nie podoba.

Samo stworzenie KNF jako tworu do wszystkiego było chore, nie można być specjalistą we wszystkim.
Ech...tyle jest złego, że aż nie chce się pisać.

Po prostu...Kluza i Sobolewski są zwyczajnie za młodzi emocjonalnie na swoje stanowiska.
pzdr




forum parkietu i zaginione posty Folio (4 lipca 2009 23:04)
co to za łachudry wycięły wątek kluzowy na parkiecie???
było wiele podstron o kluzie i ngi24.pl a raptem postów nie ma.

zwykła propaganda, zeby gazeta giełdowa miała w takim poważaniu swoich czytelników i forumowiczów? Chyba pora powiedzieć, że król jest nagi i otworzyć liste dyskusujną gdzie nie ma cenzury.
parkiet forum widac w komitywie z urzedem, nawet podają tam specjalny komunikat knf by nie manipulować... :)
a informacje o urzedzie sa wycinane i manipulowane, skoro takie starania po stronie kolegów z parkietu to jak cienki jest nasz nadzór? to chyba tylko mocniej dmuchnac w ten układ kart i domek sie rozsypie.
Ech, szkoda gadać Mariusz Zielke (5 lipca 2009 0:08)
Do wszystkich Państwa,
Komisja Nadzoru Finansowego postanowiła nie komentować sprawy Pana Kluzy. On sam też milczy. Ale jednak komentarz jakiś jest: w piątek (3.07.2009) koło szesnastej po cichu na stronach prasowych (centrum prasowe) KNF opublikowano komunikat o "niezgodnym z prawem działaniu" spółki Bomi, której prospekt przygotował IDMSA. Działanie niezgodne z prawem polegało na tym, że nie podano informacji o jednej z aktywności Grzegorza Leszczyńskiego, prezesa IDMSA. Ale nie to jest najistotniejsze (sam nie wiem czy się śmiać czy płakać). Otóż dla mnie nie ulega wątpliwości, że podanie wymienionego komunikatu to tzw. "dupochronka", że niby KNF nie chroni IDMSA. Dlatego, że KNF już od dawna wie o tym złamaniu przepisów, więc to trochę dziwne, że tak nagle się zorientował, że trzeba to publicznie podać. Ale najzabawniejsze jest to, że o podobnych złamaniach przepisów w sprawie IDMSA nasz KNF miał wiedzę już przynajmniej 100 razy, i nigdy nie podawał komunikatów, tylko chował je do szafy z trupami. Co tym bardziej przekonuje mnie, że nadszedł najwyższy czas, by ową szafę z trupami otworzyć.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF SEC (5 lipca 2009 19:29)
Interesujące jest dlaczego analityk BGŻ miał okazje pozyskać za mniej niż pół darmo papiery idmsa od jednego z większych akcjonariuszy? To jest zagadka. Specjalista Leszczyński sprzedaje papiery ekonomiście bgż, które wkrótce wycenia wielokrotnie wyżej, w takim razie co to było? Sprzedaż, darowizna a może wdzięczność? Jeśli wdzięczność to za co?

Co by to nie było to w obrocie gospodarczym nie wolno jest zawierać transakcji pozornych, przy dużych kwotach takie transakcje stają się praniem pieniędzy. Dlatego tym bardziej szef nadzoru finansowego powinien wyjaśnić skąd rozbieżność w cenie zakupu akcji a wyceną, która miała miejsce zaledwie kilka miesięcy później.
Zaniżenie wartości transakcji przez duo Kluza-Leszczyński Profesor (5 lipca 2009 20:46)
Masz rację. Z tego co pisze ngi24 zysk netto IDM za 2004 rok wynosił 5,5 mln zł a ekspert od wycen i IPOów (Leszczyński) w dniu 27 grudnia 2004 r. wycenił własną firmę na 13 mln zł. Zysk za 2004 rok był wtedy już wiadomy, co oznacza, że sprzedał Kluzie akcje na historycznym już C/Z poniżej 2,4x. Poza problemem etyki i korupcji jest to także sprawa dla urzędu skarbowego.
Kto ma osądzić transakcje Kluzy? Rynek (5 lipca 2009 22:23)
Ponieważ Kluza nie może być sędzią we własnej sprawie to może należałoby przekazać sprawę transakcji Kluzy, szkoleń dla emitentów, działalności idm do wyjaśnienia przed nadzorem działającym w innym kraju UE, np. do FSA (Financial Services Authority) w Wlk. Brytanii? Albo praktyki w polskim nadzorze powinny zostać osądzone przez KE (Komisję Europejską) w Brukseli?
Inaczej zmierzamy w stronę 3-ciego świata, gdzie przewodniczący nadzoru stwierdza, że nie będzie komentował zarzutów…
Może tego pana ktoś zmusi do udzielenia odpowiedzi, np. posłowie europarlamentu.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (6 lipca 2009 7:41)
Widze ,iz na tym forum sa obroncy"własnej dupy",o która sie boją i którą opisał p.Zielke -bo kto moze zarzucac p.Zielke iz art. jest nieprawdziwy (nawiasem mówiac tylko chory psychicznie moze wierzyc iz w tym kraju KNF i im podobne sa czyste) i jaki ma w tym interes ,azeby negowac powyzszy art.? Gratuluje odwagi i zycze cierpliwosci ,mam nadzieje ze podobne art.pozwole chociaz troche ograniczyc działania tych "szubrawców" ,a takie spólki jak idm i złodzieje z nia zwiazani nie beda zasmiecac polskiego rynku kapitałowego i okradac ludzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF insider (6 lipca 2009 15:06)
Bezposrednio od pracownikow WGI wiem, ze ludzie z KNF dostali grube lapowki za umozliwienie prezesom WGI (maciej soporek i lukasz kaczor) zlupienie ponad 1000 klientow na kilkaset milionow zlotych. Komisja dobrze wiedziala co sie tam wyprawia i nie kiwnela palcem, odebranie licencji i kara 500 tys. - to jest NIC w obliczu takich srodkow ktore przepadly w czarna dziure.

Zapamietajcie sobie klienci i inwestorzy brokerow i funduszy ktore sa "nadzorowane" przez KNF: komisja ostrzy sobie zeby na WASZE pieniadze, zastanowcie sie zatem czy wasze pieniadze sa tam chronione, czy wrecz odwrotnie...
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (7 lipca 2009 23:06)
Uff... przebiłem się przez artykuł i stosy komentarzy. Ostro poszło.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (8 lipca 2009 13:19)
Panie Redaktorze, czy sprawdził Pan relacje między IDMSA a BGŻ w czasie gdy Kluza nabywał akcje?
Kluza-ks. Józef Maj- WSI parafianin (8 lipca 2009 22:27)
Przyjrzyjcie się powiązaniom na linii rodzice Kluzy-ks. J. Maj z parafii na Służewcu-Stanisław Kluza. Przyjrzyjcie się fundacjom i ludziom związanym z ks. Majem. Odsyłam też do artykułu "WSI idzie po władzę". Przyjrzyjcie się Instytowi, który ks. Maj razem z Kaczorowskim i ludźmi WSI zakładają. I odpowiedzcie sobie skąd będą brać pieniądze na działalność.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF global (9 lipca 2009 9:00)
ciekawe czy " niezależny" portal przedstawi karierę Andrzeja Olechowskiego ?
Nareszcie Anonim9 (9 lipca 2009 12:07)
Troche dziwne ,ze tak pozno ale wreszcie ktos odwazyl sie napisac co ten czlowiek wyprawia ! A moze warto tez spojrzec na to kogo zatrudnia, albo jak to nadzoruje wprost swojego brata w BGK i nie ma zarzutu o stronniczosc i konflikt. choc PIS wyciagal jako afere, gdy sie okazalo ze zona nadzorcy bankowego Kwasniaka pracuje w banku. A teraz cisza
Zabroniona reklama Wacek (9 lipca 2009 12:44)
Ten brukowiec łamie prawo reklamując się poprzez rozsyłanie SPAM. Właśnie wypisuję wniosek do prokuratury.

Maile ze spamem wysyłane są przez
Piotr Wierzbowski <piotrwierzb@poczta.pl>
Wacek nie bój się prawdy ! Prokurator (9 lipca 2009 14:07)
Chętnie poczekam na twoje zawiadomienie a potem zajmę się twoimi przekrętami w urzędzie
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF office (9 lipca 2009 14:07)
Dostałem od kolegi emaila z linkiem do tej strony, jeśli chociaż 20% z tego jest prawdą to mamy największą aferę finansową, żeby ludzie z nadzoru finansowego! kręcili takie lody to żyjemy w Europie czy w Uzbekistanie?
WIG20 czy ma juz w cenie Kluzę i jego kolegów? inwestor (9 lipca 2009 14:39)
jak myślicie?
tylko czy zagraniczni instytucjonalni mają już naszą "komisję" w cenie?
licencja maklerska? z daleka (9 lipca 2009 14:56)
Skoro w prospektach gdzie oferującym był IDM jest tyle błędów to co z licencją maklerską? I kto ma to oceniać? Kluza? A jeśli nie Kluza to kto???
Zastanawiał się ktoś na tym jak w przypadku konfliktu interesów ma być zbadana działalność biura maklerskiego?
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF urzędnik żądny szkoleń (9 lipca 2009 15:18)
Ja szkolę emitentów, mój kolega ich też szkoli, my razem ich szkolimy.
Szef szkoli emitentów i szef zatwierdza prospekty emitentów, ja i mój dyrektor też zatwierdzamy prospekty emitentów których szkolimy. „nasi” emitenci się dobrze szkolą jak zrobić dobry prospekt by szybko przeszedł przez prace naszej komisji.
Jak prospekt emitentów będzie miał braki my ukażemy naszych uczniów karą, ponieważ wiemy że nasi uczniowie są dobrze wyszkoleni to ich lekko ukarzemy lub tylko upomnimy. Szkolenie jest naszą pasją i tą pasję podzielają nasi uczniowie.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (9 lipca 2009 22:06)
Ktoś powinien złożyć zawiadomienie do CBA i ABW, by przyjrzały się sprawie. Nie ma odważnych? Może dziennikarz spróbuje. Też może.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (9 lipca 2009 22:53)
z tego co wiem to sa juz postępowania, także Prokuratura Okregowa w warszawie prowadzi śledztwo w sprawie prospektu idm.
urzędnicy też są przedmiotem śledztwa zdaje się, że Pitera zgłosił do CBA. a być mkoże także prokuratura prowadzi śledztwo.
Tusk ma wolę zmiany, co widać po dzialaniach Pitery, ale nadzorca-szkoleniowiec chyba się nie zamierza podać do dymisji, a tylko skazanie go może spiowodować że zostanie odwołany, widać instytucje państwa pracują i musż to robic zgodnie ze standardami bo szef nadzoru finansowego to osoba publiczna.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF GTW (12 lipca 2009 9:03)
A co z grupą trzymającą giełdę ?
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (12 lipca 2009 9:12)
.....Grypy Trzymającej Giełdę nie było tak jak nie było Grupy Trzymającej Władze, która wysłała Rywina

.....a Bill Clinton nie miał seksu z Moniką Lewinską, tylko spotkanie służbowe.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Albert (12 lipca 2009 21:54)
Szanowny Panie Redaktorze,
gratuluję odwagi i życzę konsekwencji oraz wytrwałości. Problem konfliktu interesu w nadzorze finansowym nie jest nowy. Warto wrócić do sprawy W.Kwaśniaka i jego żony zatrudnionej jako prokurent w banku. Moim zdaniem konfliktem interesu była w przypadku W. Kwaśniaka sprawa zatrudnienia brata na stanowisku dyrektora departamentu w Komisji Papierów Wartościowych w czasie gdy był członkiem tej Komisji. Do tego należy dorzucić zatrudnienie męża siostry żony p. Kwaśniaka w GINB-ie, a żona i córka brata Wielkiego Nadzorcy zostały w cudowny sposób zatrudnione w NBP. Warto przyjrzeć się zatrudnianiu w GINB-ie "krewnych i znajomych królika" pochodzących z Sobolewa i okolic, czyli rodzinnych stron Wybitnego Nadzorcy.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (13 lipca 2009 14:43)
cieszę się , że kolejny "uczciwy i chrześcijański" pisowiec został zdemaskowany. To wstyd , ze pisowcy do tej pory zajmują stanowiska i to takie wazne
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF do Anonim (14 lipca 2009 22:34)
Bardzo dobrze że Staszek pozbył się z KNF Iwony Dudy.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF czytelnik "Dziennika" (15 lipca 2009 0:47)
A co z powiązaniami Kluzy z dziennikarzami? Np. z dziennika "Rzeczpospolita"? Może warto uchylić kulisy tych spraw?
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Greg (19 lipca 2009 1:30)
Interesujace w tym wszystkim jest to, że jeżeli choć część z tych informacji jest prawidziwych, to spraw już dawno powinna zająć się prokuratura, CBA, ABW, CBŚ.

Poza tym temat jest conajmniej sensacyjny, więc oczekiwałbym, że podjełyby go także inne media. A chyba tego nie zrobily, bo nie przypominam sobie żadnych informacji na ten temat na głównych serwisach informacyjnych.

Kolejną kwestią jest fakt, że Kluza jest człowiekiem PiS-u. Dlaczego więc PO nie robi nic w kierunku, żeby go usunąć? Dlaczego nie wykorzystują tej afery jako tzw. "tematu zastępczego"?

Tajemnicą pozostanie pewnie fakt, kto jest wspiera p. Kluze. Nie są to raczej prezes i wiceprezes IDMSA, oni są prawdopodobnie tylko elementem w tej układance.

Pytań jest znacznie więcej niz odpowiedzi, a afera ta wydaje się być znacznie bardziej poważna od tej związanej z Leo Rywinem. Dziwne, że jeszcze nikt nie chce powołać komisji śledczej w tej sprawie.

No ale cóż, widocznie mocodawcy p.Kluzy wspierają także liderów największych partii w PL.

Pewnie te same osoby przygotuja "wypadek" autora tego tekstu, jak bedzie dalej drążył temat.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (19 lipca 2009 23:53)
Greg ma dużo racji w tym co pisze. Przewał maksymalny a Premier milczy mimo że to p. Tusk nadzoruje p. Kluzę. Chyba że Premier tak samo "nadzoruje" KNF jak KNF "nadzoruje" IDM !
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (22 lipca 2009 18:42)
WSZYSTKIE POSTY I LINKI NA TEMAT P.KLUZY SA WYCINANE I USUWANE ,DZIS WRECZ PULS BIZNESU ZABLOKOWAŁ MI MOZLIWOSC WYPOWIEDZI PO TYM JAK PORUSZYŁEM WW.TEMAT.HANBA -W CHINACH JEST WIEKSZA WOLNOSC.NIECH SZLAG TRAFI TEN CHORY KRAJ ZŁODZIEJI I PSYCHOLI!!!!
Do Anonima Agata (23 lipca 2009 8:40)
Zamiast narzekać to coś zrób. Uważam że możemy wymagać od NGI żeby wyrażała zdanie czytelników dając do tego forum na swoim portalu. W końcu obiecuje to w swojej "stopce redakcyjnej"
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF do PROKKURATURY (24 lipca 2009 11:58)
Czy portal skierowałsprawę do prokuratury?
Jeśli tak - to b.dobrze, jeśli nie - to jako media ma uprawnienia do tego rodzaju działań w imieniu społeczeństwa.
Mało tego - ngi powinno śledzić dalszy ciąg tej sprawy w prokuraturze, sądzie, więzieniu - i przypominać o tym wszystkim - nawet po latach.
O co tutaj chodzi Andrzej Sawicki (26 lipca 2009 23:59)
Szanowni,

Aspekty moralne inwestycji, są dla mnie szalenie istotne. Tak sie składa, ze zainwestowałem spore pieniądze w IDM i planuję jeszcze zwiększyć swoje zaangażowanie z uwagi na to, że inwestycja ta wygląda bardzo korzystnie od strony finansowej. Próbuję zrozumieć o co tu chodzi - może mi podpowiecie?

"27 grudnia 2004 r. Stanisław Kluza, przyszły minister finansów i szef Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), nabywa za 210 tys. zł pakiet akcji DM IDMSA"

"Ta transakcja uczyniła PRZYSZŁEGO ministra finansów..." - został nim 14 lipca 2006.

Jaką funkcję publiczną pełnił SK 27.12.2004, jeśli ktoś (pośrednio) wytacza zarzut wzięcia łapówki?.

Nawet jeśli nawet znał się z szefami IDM, to co w tym złego, że zaproponowali mu kupno akcji po atrakcyjnej cenie? Zawiść przez Was przemawia?

Szefem KNF został 29 września 2006. Do tego czasu kurs IDM wzrósł od 2,1 (cena po której kupił) do 70 29.09.2006.

Dalej czytam w artukule, że "walory domu maklerskiego, sprzedał w grudniu 2006 r". Jak sprawdzicie notowania cena w grudniu wahała się w przedziałe 70-80, więc chyba nie chodzi o przyrost o 14% (jeśli sprzedałby za kwotę w okolicach 80)

Jedyne zarzuty, które tutaj rozpoznaję jako potencjalnie trafne, to uchybienia przy jednoosobowym zatwierdzaniu proskeptów pochodzących z IDM - jeśli faktycznie to robił i jeśli były takie uchybienia.

"Kluza otrzymał od maklerów więcej akcji niż kilka funduszy inwestycyjnych (mniej otrzymały np. Generali Życie, SEB4, czy Arka Akcji)"

A swoją drogą, gdzie są określone reguły (i jakie są) przydziału akcji przy IPO? (jestem początkujący, chciałbym się dowiedzieć). Skąd wiadomo, że fundusze te chciały więcej akcji?

Tak naprawdę, to nie dowiemy się, czy ślepy portfel był "zdalnie sterowany", czy faktycznie zarządzanie leżało w gestii IDM. Formalnie było w gestii IDM.

"Przyjęta 5 grudnia 2006 r. uchwała (...) zakazywała członkom Komisji Nadzoru Finansowego zakupu i sprzedaży akcji na GPW."

"Tymczasem przewodniczący Kluza po 5 grudnia 2006 r. sprzedał wszystkie akcje, jakie posiadał..."

Notowania IDM w grudniu 2006 już omówiłem. Co się tyczy Arterii, to po debiucie, kurs spadł o prawie 20% do około 20 PLN i w tym czasie najprawdopodobnie SK sprzedał te akcje. Jak widać stracił na tym pod względem inwestyji, bo dopiero w styczniu spółka odrogiła straty względem ceny z debiutu a swoje maksimum (około 40 PLN) osiągnęła w połowie 2007 roku. http://www.inwestycje.pl/includes/wykres_gielda_popup.php?kod=ARTERIA

Czeko konkretnie się czepiacie? To że sprzedał po uchwaleniu swojej ustawy? Uchwalił i sprzedał. OK, powinien najpierw sprzedać a opóźniej uchwalić, ale nie czepiałbym się tego, bo de facto mógł opóźnić uchwalenie SWOJEJ uchwały zwłaszcza, że opóźnienie nie jest większe niż miesiąc a jak wykazałem wcale nie zyskał na tym kroci jeśli w ogóle. To że korzystnie kupił akcje IDM? Nie pełnił funkcji publicznych, gdy kupił. Zarobił też przed ich pełnieniem.


Że były błędy formalne w prospektach? Powiedzcie jakie, gdzie i jakie były skutki tych uchybnień.

Nie jestem adwokatem P. SK, chętnie się dowiem więcej.
Pozdrawiam,
A
do andrzeja sawickiego Grzegorz (27 lipca 2009 9:16)
Jeśli jesteś akcjonariuszem IDMu to dla ciebie informacje zawarte w artykule nig24 są bardzo pozytywne, bo w każdym urzedzie warto mieć znajomego. Jak wrócą lepsze czasy na rynku pierwotnym spółki będą chciały pracować z IDM, bo wiedzą że przyjaciel zarządu jest szefem KNF. To bardzo ważne, szczególnie jeśli w trakcie oferty pojawią się jakieś problemy, które będą wymagały pewnej "elastyczności"urzędu. Relacje IDMu z panem Kluzą i innymi urzędnikami świadczą tylko o tym że IDM wie kogo trzeba znać i jak robić biznesy. Nie powinieneś się martwić. Dla ciebie to dobry nius.
O co chodzi 2 Andrzej Sawicki (27 lipca 2009 14:51)
OK, brzmi logicznie. Jednak chciałbym uzyskać konkretną listę zarzutów - zwłaszcza od tych, którzy sugerowali zawiadomienie prokuratury, lub może od autora artykułu? Podczas pełnienia służby publicznej tego dnia, taką kwotę od tej osoby wziął w formie łapówki tyle pieniędzy. Popelnił następujące uchybienia przy prospektach emisyjnych, czego konsekwencje były takie oraz takie.

To że się kogoś zna, przestępstwem nie jest. A jeśli SK dostał akcje IDMu w zamian za konsulting? A z resztą co to kogo interesuje w zamian za co dostał w danym momencie skoro nie pełnił funkcji publicznych? Gdyby w ramach tego był w konflikcie interesów z ówczesnym pracodawcą, to była by kwestia, ale bez tego, moim zdaniem nie ma. Czytam "sensacyjne" doniesienia, ale jak się sprawdzi daty, to temat się rozmywa.
Do Pana Andrzeja Mariusz Zielke (27 lipca 2009 15:29)
Szanowny Panie, Szanowni Państwo,
Kilka wyjaśnień:
- Nie mam pretensji do transakcji panów Kluza-Leszczyński, choć - jak już kilka razy tłumaczyłem - obaj Panowie próbowali tę transakcję ukryć i do dziś nie odpowiedzieli na pytania, w jaki sposób zapłacono za akcje. Ale ja nigdzie nie napisałem, że to lewa transakcja. Oczekuję tylko wyjaśnień.

1. Mam za to pretensje, że tej transakcji Pan Kluza nie ujawnił, kiedy obejmował nadzór. A powinien ujawnić, bo pierwsza sprawa pod jego nadzorem to była kompleksowa kontrola IDMSA (z powodu bardzo poważnych zarzutów) czyli również Pana Leszczyńskiego, swojego kontrahenta. IDMSA zarządzała portfelem Pana Kluzy - czy to się nazywa konflikt interesów?

Czy uważa Pan, że tak poważna kontrola powinna być prowadzona pod nadzorem osoby blisko związanej z kontrolowanym? Kontrola nie została właściwie przeprowadzona - jej efekt jest tajny.

2. Pan Kluza zarobił na akcjach Arterii, a Pan podaje niewłaściwe informacje. Arteria zadebiutowała na GPW z dużym zyskiem dla inwestorów nabywających akcje w ofercie. Można było zarobić - jeśli dobrze pamiętam - 30 proc. Pan Kluza zarobił 100 tys. zł na tej transakcji (według niesprostowanej informacji Newsweeka)

3. Niech Pan poda mi innego przewodniczącego nadzoru na świecie, który inwestuje w akcje w ofertach publicznych czyli konkuruje z innymi uczestnikami rynku? Ślepy portfel nie jest żadnym wytłumaczeniem.

4. Jasno wykazałem, że pan Kluza nie doprowadził do rzetelnego skontrolowania spraw szkoleń (czy te stawki za szkolenia do Pana nie przemawiają?) A niestety sprawa dotyczyła też IDMSA i jego klientów. W tym też Pan nie widzi problemu?

5. Nie wyłączanie się z innych spraw IDMSA, podpisywanie prospektów - to już drobiazgi biorąc pod uwagę powyższe...

Swoją drogą ciekawe, że Pan ode mnie oczekuje wyjaśnień a nie od Pana przewodniczącego, który milczy. Jeśli to ja piszę nieprawdę, dlaczego nikt tego oficjalnie nie chce powiedzieć?

Proszę o uważne czytanie i wyciąganie wniosków.
Pozdrawiam
Mariusz Zielke






Co do Arterii Mariusz Zielke (27 lipca 2009 16:02)
W dniu 15 grudnia 2006 r., Spółka Arteria S.A. zadebiutowała na rynku podstawowym warszawskiej giełdy, zyskując na otwarciu od razu ponad 30% na wartości. Sprzedaż akcji Spółki w publicznej ofercie cieszyła się wielkim zainteresowaniem zarówno instytucji finansowych jak i drobnych akcjonariuszy, osiągając najwyższą w historii Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie SA stopę redukcji, blisko 99,5%.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Gen. Gmaleou Nganiki z Republica Burundi (27 lipca 2009 19:15)
a ja myśleć źe pan Śtaśio wsiśko bardźio dobźie źrobić, no bo jak śie u naś w buszou muwi kokośy tszeba źbierać jak śzimpanze nie patszeć. Burundi Warśawa jedna śprawa !
Panowie Redaktorzy, Piotr (3 sierpnia 2009 12:02)
gratuluję, jak wielu przede mną, odwagi i życzę wytrwałości. "Dotknięcie" takiego tematu, szczególnie dotyczącego wysokiego urzędnika państwowego, na pewno jej wymaga. Życzę wytrwałości i mam jedną radę:

- nie odpisujcie nigdy na forach pod swoimi artykułami - bierzcie przykład z wielkich (tutaj się chyba za to porównanie nie obrazicie) wydawców internetowych; oczywistym jest, że pod artykułami oprócz normalnych ludzi wypowiada się zawsze zgraja ludzi bezpośrednio dotkniętych artykułem lub przez nich wynajętych. "Anonim", to widać na pierwszy rzut oka, jest lub należy, do zaufanego grona Pana Kluzy.

Odpowiadanie im na łamach "komentarzy" nie ma żadnego sensu, niczego nie wnosi. Odpowiadajcie TYLKO w swoich kolejnych artykułach i tylko "na szpaltach" Waszej "gazety". Inaczej marnujecie Wasz cenny czas, a ja (my) przecież czekamy na kolejne ciekawe materiały ....
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Andreas (6 sierpnia 2009 8:43)
Panowie, napiszcie coś nowego. Jak brakuje pomysłów to my znowu coś podrzucimy... w każdym razie razem z Robertem czekamy z niecierpliwością na nowe odcinki
do Andreas Piotrek (6 sierpnia 2009 16:58)
...no to podrzuć coś wreszcie. Ale pamiętaj, że Robert Nejman nie jest żadnym autorytetem, bo sam za długo siedział w tym IDM. Może najwyżej nieco naprawić swoje błędy jeśli pomoże oczyścić KNF z cwaniaków i oszustów.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF PB (7 sierpnia 2009 16:41)
"Konflikt interesów to sytuacja, gdy audytor wewnętrzny, będący osobą obdarzoną zaufaniem, ma sprzeczny interes zawodowy lub osobisty. Takie sprzeczne interesy mogą utrudniać danej osobie bezstronne wykonywanie obowiązków. Konflikt interesów istnieje nawet wtedy, gdy nie dochodzi do żadnych nieetycznych lub niewłaściwych działań. Konflikt interesów może tworzyć niestosowne wrażenie, podważające zaufanie do audytora wewnętrznego, działalności audytu wewnętrznego i całego zawodu. Konflikt interesów może utrudniać danej osobie wykonywanie zadań i obowiązków w sposób obiektywny." Przytoczona definicja wynika ze standardów wydanych przez Międzynarodowy Instytut Audytu Wewnętrznego - IIA. Szefem oddziału w Polsce był Pan Dariusz Daniluk, obecnie wiceminister MF, członek KNF. Mam nadzieję, że przytoczona definicja konfliktu interesów pozwoli czytelnikom właściwie ocenić opisaną w artykule sytuację. Jednocześnie dziwić może fakt, że Pan Redaktor skupia się tylko na Stanisławie Kluzie, a problem jest szerszy i dotyczy np. pana Wojciecha Kwaśniaka, co wynika z komentarza "Alberta".
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Yott23 (17 sierpnia 2009 19:48)
Milczą bo im tak wygodnie . W kancelarii premiera ciemno jak Arabską nocą . Ubili z Kluzo jakiś interes na pochybel Pisowi . Albo sie dalej targują bo następca Klucznego nie mianowany . Zresxtą ciekawe dlaczego Kluza tak sie spieszył z odwolaniem swego kumpla . Zupełnie nie wyglądał jak pisowiec . Wydawwało sie że miał jaja i że coś chciał zrobić dla rynku .
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Inwestor XYZ (17 sierpnia 2009 20:20)
A wyppierdolić tych wszystkich komisarzy!!!! Niby mają rynku pilnować a u siebie nie umią porządku zrobić!
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Konkurencja z rynku (18 sierpnia 2009 13:02)
Przyglądamy się z kolegą jaki efekt przyniesie ta kampania. Nie bezinteresownie bo te konszachty nadzoru z IDM mogą wpływać na nasz biznes . Jedno uderza. Dlaczego Kluza nie chce poinformować o kontroli w IDM. Przecież to stara sprawa. Wystarczyło by np. . powiedzieć, że były zalecenia pokontrolne. Jeżeli postępowanie admnistracyjne zostało wszczęte to albo zostało umorzone albo zostało zakonczone karą . O tym można powiedzieć opini publicznej nie narażając się na zarzut naruszenia tajemnicy zawodowej. KNF podaje do wiadomości wielkosć kar wymierzonych instytucjom finansowym. Wystarczyło by więc do takiego komunikatu odesłać. Po co ukrywać tą informację.
Drugie spotrzeżenie. To że Kluza milczy to nie tylko dlatego że nie potrafi rozmawiac z rynkiem iprasa. To ma głębszy sens. Chodzi o to , żeby przeczekać aż się publika zmęczy i zapomni. Tu podpowiemy coś bezintersownie panom z ABW. Na koniec grudnia domy maklerskie zaczną mielić papiery i pliki z 2004r. Niektóre zaczną wcześniej bo do nich kontrole niechodzą. I o to chodzi !
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (20 sierpnia 2009 7:50)
Panie Zielke. Ostrowskiego Panu zwolnili a Pan milczy. Parkiet o tym pisał.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF PB (1 września 2009 17:50)
A co słychać u Staszka ?
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Roger (3 września 2009 21:54)
Dziwi mnie, że w centrum Europy jest szef nadzoru finansowego, który po ujawnieniu tak skandalicznych informacji ani im nie zaprzecza ani nie zostaje odwołany. Źle to świadczy o jakości życia publicznego i politycznego w naszym kraju.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Zygi (8 września 2009 23:21)
Dziś ABW aresztowała prezesa ZUS i kilku jego pracowników za to że przyjęli od petentów korzyści w formie telewizora, remontu samochodu, pobytu w hotelu, itp. Ciekawe kiedy ABW lub CBA znajdą adres KNF.

Urzędnicy KNF cenili się jednak dużo wyżej.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF rex (8 września 2009 23:39)
No nie. Chłopaki jednak dbali o pozory. Były umowy, te wszystkie sprawy. Nawet podatki płacili (co prawda po stawce dla twórców i artystów). A prezio Zakładu po prostu chwytał co się da - blacha, televiżyn, wszystko co wpadnie przypadkiem do kieszeni. Takiego to rast prast można chwycić za uszy i wytrzepać. Chłopaki od szkoleń to jednak inna klasa i kasa (wyższa) - no chyba żeby posprawdzano co przychodziło w prezentach do domu - może byłaby jakaś blacha, telewizor, albo 30 letnie winko za 10 tysi.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF PB (18 września 2009 19:49)
Warto przyjrzeć się szkoleniom, które prowadzili niektórzy członkowie kadry kierowniczej dawnego GINB-u.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Komisarz Iwona (22 września 2009 21:01)
"Szef" ze wstydu się chyba pod ziemię zapadł. A może ze strachu? A ma się chłopak czego bać.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (1 października 2009 20:03)
Staszku !
Co się stało, co się stało, co się stało ?
najwyższy czas na stanisława K. Anonim1 (8 października 2009 16:17)
no to teraz szykuj się Staszku, czas na ciebie oj czas!
działka od kredytu pracownik@bgz.pl (9 października 2009 10:20)
A jak sprawdzą dlaczego pan Grzegorz w grudniu 2004 r. Staszkowi taki wdzięczny był to dopiero będzie skandal. W 2004 r. też u nas o kredyty było trudno. Ale jak ktoś miał kolegę który był doradcą prezesa to spoko. A za załatwienie kredytu zawsze należy się przecież działka.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (2 listopada 2009 12:11)
Śmiechu warte ! Na wyjaśnienie nie pozwolą "starsi i mąrzejsi.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Paweł Bańka (2 listopada 2009 22:07)
Teraz wiadomo dlaczego KNF nie ściga przestępstw w bankach, a wręcz je tuszuje. Opisane przestępstwa Banku BPH na stronie www.stracilem-z-bph.pl wielokrotnie były zgłaszane do KNF, i mimo, że jedni pracownicy KNF wskazywała konieczność przeprowadzenia kontroli, nigdy taka nie nastąpiła , a BPH przez lata oszukiwała swoich klientów i popełniało przestępstwa.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (14 listopada 2009 15:14)
Panie Redaktorze,
a co słychać u Staszka, Szefa ?
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Besttrader (30 listopada 2009 21:56)
Nareszcie!!! Gratuluję!!!
Jeśli będzie się Pan chciał kiedyś zająć Domem Maklerskim First International Traders, to proszę dać znać na tym forum.
Pozdrawiam
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Makler z biura (14 grudnia 2009 8:41)
Po ujawnieniu takich faktów pozostaje życzyć Staszkowi i jego partnerom biznesowym w IDM Wesołych Świąt. A chłopak tak niewinnie wygląda.
warto jeszcze freemason (22 grudnia 2009 12:01)
prześledzić inne znajomości Pana Stasia, naprawdę nie jest "paluchem robiony".
do freemason infoman (22 grudnia 2009 12:58)
Troszkę jaśniej można - jakie inne znajomości?
zyczenia dla polski na 2010 el presidente (28 grudnia 2009 10:05)
aby 2009 byl ostatnim rokiem w ktorym maly cwaniaczek nadzorowal nasz rynek finansowy
Prywatne interesy NGI 24.pl Bardzo dobrze poinformowana Izabella (1 stycznia 2010 20:11)
A co tam slychac Panie Mariusz u Pana serdecznych przyjaciol z Sovereign Capilal.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Beatka (1 stycznia 2010 20:14)
A wlasnie. Co u nich. Niech ich Pan pozdrowi jak Pan tylko u nich bedzie.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Beatka (4 stycznia 2010 23:29)
Może i prospekt kolesiów z SC był ok ale jak teraz opisała prasa są oni zamieszani w jakieś niejasne sprawy :-)
do Beatki EZdia (4 stycznia 2010 23:39)
Masz racje. A to oznacza, że ngi24 nie była obiektywna wobec Przewodniczącego Kluzy. Wystarczy tylko regularnie czytać prasę aby dowiedzieć się, że Przewodniczący jest gwarantem bezpieczeństwa naszego rynku finansowego.
do Ezdia i Beatka Anomim (8 stycznia 2010 1:18)
Generalnie dobra PR - owska krecia robota. Jednak gdy piszecie "Pan Przewodniczący Kluza jest gwarantem ..." to jednak wygląda to nieco sztucznie. Te elementy proponuję jeszcze dopracować. Musi być bardziej swobodnie żeby było bardziej autentyczne.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Artur KK (14 stycznia 2010 8:11)
Panie Mariuszu! Widzę, że pana gazeta stała się ofiarą cyber ataku panów z KNF. Musiał pan poruszyć jakiś bardzo ważny punkt skoro koledzy Kluza, Płociński i Dajnowicz tak bardzo chcą zniszczyć pana portal. Życzę dalszych sukcesów w Nowym Roku.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Artur KK (14 stycznia 2010 10:58)
Koledzy z KNF intensywnie spamują ten portal aby zatuszować prawdę. To hańba dla urzędu, który reprezentują.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (17 stycznia 2010 20:36)
Panie Mariuszu, nadzieja w roku wyborczym. Albo PO będzie kryło afery w wykonaniu swojego człowieka albo jest szansa na wyczyszczenie sytuacji.
Spam wskazuje na to, że jest Pan blisko sedna...
I życzę dużo szczęścia i wytrwałości.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (23 lutego 2010 16:07)
nic mu nikt nie zrobi niestety zamiecione pod dywan taka prawda
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (23 kwietnia 2010 21:06)
Czy Kluza wreszcie coś wyjaśnił w tej sprawie?
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF inny dept. (4 maja 2010 8:08)
Panie Mariuszu, po usunięciu z urzędu KNF dyrektora departamentu emitentów, teraz odchodzi dyrektor nadzorujący biura maklerskie. Czy zastanawiał się pan dlaczego?
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Rafał (8 maja 2010 16:44)
Czy coś się już wyjaśniło w sprawie powiązań pana Kluzy z IDM? Do niedawna miałem nadzieję, że kiedyś dowiem się jak naprawdę było. Dziwne że sam przewodniczący ani nie wyjaśnia sprawy ani nie pozywa ngi24....
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (10 maja 2010 23:39)
Kilka miesięcy temu śledziłem ten wątek i już wtedy wydawało mi się bardzo dziwne, że "wolne" media pomijają sprawę. Temat został wyciszony i nawet ludzie z ngi zrozumieli chyba, że lepiej nie zadzierać z Komisją. A może dogadali z Kluzą? No i była jeszcze Julia Pitera, która coś tam sprawdzała w Komisji, ale też nic z tego nie wyszło.
Co Panie Mariuszu portal zdycha że Pan sam sobie Posty wpisuje???? FILEL (13 maja 2010 21:17)
Co to Panie Mariuszu portal zdycha że Pan sam sobie Posty wpisuje????
A może Pan AKK obecnie z Departamentu ds. Obsługi Rady Uchodżców, Skarg i Wniosków KPRM pomaga Panu liczbę Postów zmiększać?? heheheheheh
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF OFE Dealer (21 maja 2010 21:34)
Panie i Panowie z ngi24! Wasz artykuł o biznesach pana Kluza ma już prawie rok. Od czasu do czasu wpadam na waszą stronę, ale czy będzie jakiś finał tej sprawy? Czy ktoś nakazał wam wyciszyć temat?
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Zazwyczaj dobrze poinformowany (24 maja 2010 21:27)
Ta instytucja stala sie prywatnym folwarkiem ludzi, ktorzy łączą w sobie kilka cech: niedouczony, nieuczciwy, zachłanny i zawistny. Kluza i Płociński w normalnym kraju pracowaliby na poczcie (nic nie ujmując Pocztowcom) albo siedzieli w kryminale.

Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Artur Kluczny (24 maja 2010 23:57)
Chciałbym wszem i wobec wyjaśnić, że poza moją wypowiedzią z 3 lipca ub.roku, sygnowaną "Artur K.", nie zamieszczałem na ngi24 żadnych innych postów. Przez blisko rok nawet nie zaglądałem na stronę, mam bowiem poważniejsze zajęcia niż śledzenie postępów dziennikarskiego śledztwa.

Być może osoba, która używa tu pseudonimu "Artur KK" i zna moje pisarskie nawyki, próbuje w ten sposób dodać wagi swoim wypowiedziom, ale tym samym wprowadza w błąd czytelników i nadużywa mojego dobrego imienia.
Proszę administratorów strony o wprowadzenie odpowiednich zabezpieczeń, które uniemożliwią lub przynajmniej znacznie utrudnią takie praktyki.

Dziś dowiedzialem się, że Krzysztof Grabowski, ekspert w UKNF, otrzymał wypowiedzenie.
Nie potrafię zrozumieć, dlaczego Urząd pozbywa się osoby z takim doświadczeniem, taką wiedzą o rynku kapitałowym i tak oddanej sprawom nadzoru...
do Sz. P. Klucznego drobny inwestor (26 maja 2010 8:29)
Szanowny Panie ! Nie znam Pana ale interesuję się rynkiem kapitałowym. To co Pan pisze o usunięciu z urzędu KNF pana Krzysztofa Grabowskiego (którego miałem okazję kiedyś poznać i którego bardzo szanuję) świadczy o tym, że także Pana wymuszone odejście z urzędu było ogromną stratą dla jakości polskiego nadzoru a w konsekwnecji dla mnie jako uczestnika rynku. Źle się dzieje!
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Czesław (27 maja 2010 15:00)
A ja wiem dlaczego Urząd pozbywa się osoby z dużym doświadczeniem i oddanej sprawom nadzoru: ponieważ pan Grabowski jako dyrektor Departamentu Emitentów chciał rzetelnie wyjaśnić kilka kwestii, które są niewygodne dla środowiska p. Stanisława
Do Czesława bankier (31 maja 2010 17:45)
Czesławie, jeżeli wiesz to powiedz. Jeżeli nikt nie che wyjaśniać to trzeba to robić społecznie. Trudno mieć pretensje do NGI, że nie zrobiła więcej. Pierwszy skrytykuje ten portal jeżeli ktoś pokaże mi inne medium które zrobiło więcej w tej sprawie.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (2 czerwca 2010 23:48)
A Kluza wydawał się taki uczciwy. Widać, że facet bez skrupułów wykorzystuje luki w systemie, który sam nadzoruje. Niezły numer.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (3 czerwca 2010 16:22)
On jest PLATFORMIARZEM, więc jego obowiązuje "PRAWO KALEGO"- on może kraść, ile wlezie, jeśli odpali działke na KAMPANIĘ WYBORCZĄ
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Cristiano (4 czerwca 2010 18:54)
Zawsze wydawało mi się, że Kluza to człowiek PiS ale możesz mieć racje, bo niby dlaczego PO tak długo otwarcie toleruje takie brudy w KNF
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (9 czerwca 2010 8:29)
Jak Kaczyński wygra wybory to rozliczy Kluzę!!!!!!!!!!
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF UWAGA !!!!!!!!!!!!!! (11 czerwca 2010 14:02)
Zapraszamy na stronę


nie-pelnosprawni.pl,


aby zobaczyć obłudę Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, która w mediach pronuje się jako non-profit na pensje przeznacza po kilka milionów złotych.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Charlie (17 czerwca 2010 9:44)
Fajnie, że Kluza nadzoruje inwestorów. A kto nadzoruje inwestora Kluzę? Wygląda na to, że Premier wpuścił lisa do kurnika!
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF makler (27 czerwca 2010 18:00)
Panie i Panowie z ngi24! Wasz artykuł ma już prawie rok. Czy planujecie przedstawić stanowsko przewodniczącego Kluzy w tej sprawie??????
Sprawa wyjaśnień/komentarzy szefa KNF Mariusz Zielke (28 czerwca 2010 12:02)
Szanowni Państwo,
Od roku oczekujemy na wyjaśnienia Pana Przewodniczącego i odniesienie się do poszczególnych wątków tej sprawy. Wielokrotnie ponawiane pytania pozostały bez odpowiedzi. Jesienią 2009 r. rzecznik KNF poinformował nas, że wszelkie wątpliwości będą mogły być wyjaśnione podczas procesu, który Pan Kluza zdecydował się wytoczyć mi i mojej spółce. Pozew został złożony w październiku. Pan Kluza zakwestionował w nim kilka stwierdzeń z mojego artykułu. Właściwie nie odbyła się żadna rozprawa - na drugim terminie Pan Kluza wycofał pozew, także proces nie będzie okazją do wyjaśnienia tej sprawy, na co szczerze liczyłem. Liczę więc, że Pan Przewodniczący odniesie się do naszych zarzutów merytorycznie. Ponownie poproszę KNF i Pana Przewodniczącego o komentarz do całej sprawy i wyjaśnienia wszystkich kontrowersji.
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (1 lipca 2010 22:13)
Trudno uwierzyć, że przewodniczący KNF rzeczywiście wycofał sprawę z sądu bez dogadania się z ngi24. Bardziej prawdopodobne wydaje się wycofanie pozwu w zamian za brak dalszych krytycznych artykułów
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Anonim (2 lipca 2010 19:15)
Panie Redaktorze,
czy przesłał Pan posiadane materiały do prokuratury, NIK i Kancelarii Premiera ? Czy korzystając z przepisów od informacji publicznej, wystąpił Pan o wyniki przeprowadzonej przez Kancelarię Premiera ?
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF giwo (10 lipca 2010 18:17)
Ja bym wszystkim cwaniakom i złodz... którzy okradli podatników lub państwo zabierał cały majątek i puszczał w skarpetkach bez żadnych skrupułów...Mamy teraz wielu pseudo milionerów którzy dorobil się na kprzekrętach...Gdzie jest kurwa Skarbówka...Jak biednego ciułacza to za skradzioną bułkę natychmiast ukarają , natomiast na tych mega złodzi..są bezsilni...(Swój swojego nie ruszy dlatego tak kur... jest...)
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF Robin (14 lipca 2010 10:09)
Ten Kluza to niezły specjalista. Wie jak w niemoralny sposób, nadużywając swojego stanowiska, zgarnąć ogromny majątek a jednocześnie koleś udaje niewinniątko. Ale mi nadzór!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Prywatne interesy Stanisława Kluzy, szefa KNF manoman (15 lipca 2010 6:11)
Gdzie prokurator? Takiego farbowanego eunucha w haremie chyba będzie łatwo zdemaskować? Przekręty trzeba robić też w stylu, a przede wszystkim z umiarem. Nic dziwnego, że PiS ma takie poparcie...

Stanisław Kluza, szef KNF
fot. Żelazna Studio

Transakcja pomiędzy Stansławem Kluzą a Grzegorzem Leszczyńskim
arch

10 największych nabywców emisji Arterii
fot. arch

Ankieta


Czy sprawa KNF powinna zostać wyjaśniona przez rząd?