Dlaczego Stanisław Kluza nigdy nie powinien zostać przewodniczącym KNF

Mariusz Zielke

Informacja prasowa: Ngi24.pl – nowa Niezależna Gazeta Internetowa – ujawnia prywatne transakcje szefa Komisji Nadzoru Finansowego.

REKLAMA

Stanisław Kluza przez lata ukrywał, że zbił majątek dzięki odkupieniu akcji od Grzegorza Leszczyńskiego, prezesa IDMSA. Fakt ten nie przeszkadzał mu kontrolować i nadzorować krakowski dom maklerski oraz jednoosobowo podpisywać jego prospekty emisyjne.

Kluza lekceważył zalecenia kontrolne podwładnych i inne działania urzędników, które mogły godzić w interesy IDMSA. Mimo ewidentnego konfliktu interesów przez lata nie wyłączał się ze spraw dotyczących zaprzyjaźnionego domu maklerskiego. W grudniu 2006 r. - już jako przewodniczący nadzoru – kupił w emisji publicznej akcje Arterii, którą na GPW wprowadzał IDMSA i której prospekt Kluza sam zatwierdził.
W tej transakcji jego tzw. ślepy portfel był ewidentnie preferowany przez maklerów w atrakcyjnej ofercie (mimo dużej redukcji Kluza stał się jednym z 10 największych nabywców akcji, otrzymał ich więcej niż kilka funduszy). Cała operacja naraża zaś szefa KNF na zarzut złamania Art. 15 ustawy z 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym, który mówi wyraźnie:
„Przewodniczący Komisji, jego Zastępcy, członkowie Komisji oraz pracownicy Urzędu Komisji nie mogą być akcjonariuszami lub udziałowcami podmiotów podlegających nadzorowi Komisji, z wyjątkiem posiadania akcji dopuszczonych do obrotu zorganizowanego (…)”
Arteria dopiero po przydziale akcji została dopuszczona do obrotu zorganizowanego. Ponadto wymieniony przepis ma uniemożliwić pracownikom KNF inwestowanie w spółki, których zdolność wejścia na GPW oceniają. Dodatkowo w grudniu 2006 r. Kluza złamał własną uchwałę „etyczną”, zakazującą członkom KNF sprzedaży akcji na GPW.

To jednak tylko wierzchołek góry lodowej, bo dyskusyjnych spraw w KNF jest znacznie więcej, a dotyczą kilku innych urzędników. W ngi24.pl wkrótce nigdy dotąd nieujawnione szczegóły z płatnych szkoleń dla petentów, opis ewidentnego łamania regulacji i przepisów przez urzędników, którzy są powołani do nadzoru nad rynkiem kapitałowym w Polsce.

Wszystkie szczegóły sprawy, dokumenty i dowody na www.ngi24.pl

 

O ngi24.pl:

Niezależna Gazeta Internetowa jest nowym tytułem prasowym ukazującym się tylko w Internecie. Właścicielem spółki - wydawcy, pomysłodawcą projektu i redaktorem naczelnym jest Mariusz Zielke, dziennikarz z ponad dziesięcioletnim stażem, laureat nagrody Grand Press 2005 w kategorii dziennikarstwo śledcze i nominowany do tej nagrody w 2006 r. Powstanie gazety i pierwszy okres jej działalności został sfinansowany w 100 proc. przez założyciela. W późniejszym okresie planowane jest pozyskanie pasywnych inwestorów finansowych oraz uruchomienie płatnych serwisów branżowych. Będziemy też utrzymywać się z reklam i artykułów sponsorowanych (starannie dobieranych i publikowanych tylko w przeznaczonym na takie treści dziale).

Chcemy stać się pierwszą, najważniejszą i najlepszą gazetą internetową w Polsce o profilu społeczno - gospodarczym. Zaczynamy od oczyszczania KNF, ale wiele miejsca w naszym serwisie będą zajmowały teksty śledcze i reportaże dotyczące służb mundurowych, wielkich korporacji, banków, mediów, wolności i praworządności.

Będziemy tropić i piętnować wszelkie przejawy korupcji, głupoty i łamania prawa. Chcemy wspierać polskich przedsiębiorców w walce z biurokracją, niekompetencją i nieuczciwością. Pomagać im w uruchomieniu projektów, usuwaniu barier, likwidowaniu niepotrzebnych przepisów.
Naszym celem jest też wyszukiwanie i promowanie przykładów godnych naśladowania zarówno wśród biznesmenów, jak i urzędników, którym nie jest wszystko jedno, czy projekt pod ich opieką ma sens, zakończy się powodzeniem, a pieniądze nie zostaną wyrzucone w błoto.
Zapraszam i pozdrawiam
Mariusz Zielke
redaktor naczelny
Niezależnej Gazety Internetowej
600 01 33 62

1 lipca 2009 2:17

dodajdo Wyślij link Drukuj Pobierz jako PDF

uwaga: NGI sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii internautów. Osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, obraźliwe, wulgarne, naruszające zasady współżycia społecznego albo naruszające prawa NGI sp. z o.o. lub innych podmiotów może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.

tytuł komentarza

autor

komentarz

Kod z obrazka (wymagany)


Dlaczego Stanisław Kluza nigdy nie powinien zostać przewodniczącym KNF Anonim (1 lipca 2009 18:39)
No i co na to pan Premier?
AZ MI SIE WIERZYC NIE CHCE ZDUMIONY (10 lipca 2009 14:01)
1/
Jezeli prawda jest, ze komentarz

"Czy nie ma ważniejszych problemów? Łukasz D. (3 lipca 2009 9:57)
Szanowni Państwo,
Chciałbym zwrócić uwagę, że wszystkie sprawy na temat Przewodniczącego Kluzy, o których pisze pan Zielke, miały miejsce ponad dwa lata temu. Czy naprawdę warto cofać się wstecz? ..."

jest napisany przez rzecznika KNF

i jezeli prawda sa wydarzenia opisane w artykule Mariusza Zielke

"Urzędnicy nadzorujący spółki giełdowe za duże pieniądze szkolili petentów. Mimo skali biznesu, KNF zatuszowała sprawę"

to w zasadzie powinno sie jak najszybciej zlikwidowac UKNF a winnych nadurzyc stosownie ukarac

2/
Jestem ciekaw, czy p. Abratański bylby tak uprzejmy i sprzedalby mi (lub innemu nieznanemu mu inwestorowi) dzisiaj powiedzmy milion akcji po 20 gr (tak aby zachowac analogie do transakcji zawartej z p. Kluza) jezeli tak to prosze o kontakt - w tej cenie chetnie kupie nawet 5 milionow akcji

3/
"W grudniu 2006 r. pieniądze Szefa (jak nazywają go dyrektorzy w KNF) dość zaskakująco zostały pomnożone w innej spółce - Arterii, której akcje na rynek publiczny wprowadzał IDMSA. To była jedna z lepszych ofert publicznych w tamtym czasie. Kluza znalazł się na liście 10 największych nabywców akcji tej spółki obok ośmiu instytucji finansowych i tylko jednej osoby prywatnej - Rafała Abratańskiego, wiceprezesa IDMSA. Przewodniczący KNF zainwestował w Arterię ponad 300 tys. zł. W kilka dni zarobił 100 tys. zł (tak wyliczył Newsweek). Mimo bardzo dużej, sięgającej 99 proc., redukcji, przydziałów inwestorom indywidualnym, Kluza otrzymał od maklerów więcej akcji niż kilka funduszy inwestycyjnych (mniej otrzymały np. Generali Życie, SEB4, czy Arka Akcji)."

jezeli to jest prawda to w mojej ocenie
- sprawa powinna znalezc sie w prokuraturze, gdyz jest to ewidentny przekret, ktory powinien byc ukarany (razem z p. A.)
- p. Kluza powinien zostac natychmiast odwolany za naruszenie ustawytworzacej KNF i Konstytucji


RESUME:
Jezeli opisywane przez ngi24 zdarzenia faktycznie mialy miejsce to p. Kluza natychmiast powinien podac sie do dymisji, jezeli tego by nie zrobil to Donald Cudotworca natychmiast powinien go odwolac, a oprocz tego sprawa powinna sie zajac prokuratura i Urzad Skarbowy

do pana Adama P. ("anonim" powyżej) Arturo (24 stycznia 2010 17:45)
Pisze pan nieprawdę. Informacje podane w artykule Naszego Dziennika na temat niekompetencji pana Adama P. nigdy nie zostały "sprostowane". Komunikat KNF w tej sprawie podaje jedynie, że Bruksela rzekomo zaakceptowała kandydata wskazanego przez KNF (akceptaja polegała na tym, że przed projektem Bruksela nie sprzeciwiała się uczestnictwu Płocińskiego). Trudno jednak aby ktoś w Brukseli przypuszczał, że Kluza wyśle swojego niekompetentnego kolegę ze stowarzyszenia "Fair Play", który jednocześnie zasiada w zarządzie fundacji matki Kluzy.
Dlaczego Stanisław Kluza nigdy nie powinien zostać przewodniczącym KNF Anonim (20 lutego 2010 14:55)
No i co z tego? Tacy jak L Miller czy Lepper robili dużo większe przewały i wtedy pan Zielke nie interesował się przekrętami. Opisane tu sprawy to stare kotlety sprzed 2-3 lat. Jakie to ma dziś znaczenie?
Dlaczego Stanisław Kluza nigdy nie powinien zostać przewodniczącym KNF Grzegorz IV (28 marca 2010 20:33)
Czy sprawa ta się już wyjaśniła? Co na to Premier, który przecież nadzoruje KNF? W mediach cicho. Czy oznacza to, że pod dywan idzie następna afera?

Panie i Panowie z ngi, czy będzie ciąg dalszy, czy was uciszyli?
Dlaczego Stanisław Kluza nigdy nie powinien zostać przewodniczącym KNF Adam (16 maja 2010 10:02)
chyba jednak pod dywan. Wstyd !!!!!!!!!!!!!!
Dlaczego Stanisław Kluza nigdy nie powinien zostać przewodniczącym KNF Anonim (6 czerwca 2010 10:09)
Nie powinien, ale został i nadal jest = wielka kompromitacja
Dlaczego Stanisław Kluza nigdy nie powinien zostać przewodniczącym KNF Anonim (10 lipca 2010 10:34)
Kluza został wstawiony do KNF przez PiS. Dlatego dziwi mnie, że rząd Tuska toleruje tak nieudolnego i nieuczciwego urzędnika
Dlaczego Stanisław Kluza nigdy nie powinien zostać przewodniczącym KNF Anonim (22 lipca 2010 10:19)
Gdzie prokurator i ABW? Dziwi mnie, że nie sprawdzili chłopaka biznesnema zanim dali mu taką posadę
Dlaczego Stanisław Kluza nigdy nie powinien zostać przewodniczącym KNF Pis-owiec (10 sierpnia 2010 16:55)
trzeba jednoznacznie zdystansować się od takich ludzi, bo są oni szkodnikami!
Dlaczego Stanisław Kluza nigdy nie powinien zostać przewodniczącym KNF insider (21 sierpnia 2010 10:43)
Dziwi dlaczego CBA nie sprawdziła powiązań Kluzy i IDM z urzędnikami w MF a także z fundacją o nazwie Fair Play. To wyjaśniłoby wiele wątków afery hazardowej.
Dlaczego Stanisław Kluza nigdy nie powinien zostać przewodniczącym KNF Marek (28 września 2010 11:01)
Nie powinien ale został. Taki to już kraj.
Dlaczego Stanisław Kluza nigdy nie powinien zostać przewodniczącym KNF Anonim (12 października 2010 23:51)
wielka kompromitacja
Re: DeanaByers (1 września 2011 7:45)
According to my own analysis, millions of persons on our planet get the <a href="http://bestfinance-blog.com">loans</a> from good creditors. So, there is a good chance to get a student loan in any country.
Dlaczego Stanisław Kluza nigdy nie powinien zostać przewodniczącym KNF Urzędnik (4 października 2011 21:42)
Już niedługo Pan Staszek zniknie z naszego urzędu. Trudno pracuje się kiedy Komisją kieruje oszust. Może Staszek dołączy do kolegi Ostrowskiego i też będzie szkolił.
Dlaczego Stanisław Kluza nigdy nie powinien zostać przewodniczącym KNF co porabia ex-szef KNF (3 kwietnia 2013 21:54)
Stachu wrocil na uczelnie i demografia sie teraz zajmuje, czasami powie cos o oszczedzaniu na emeryture.

Ma tez jakas zabawna funkcje w gabinecie cieni (cieniasy) w jakies organizacji biznesowej wzajemnej adoracji.

Raczej marnie jak na tak wybitnego fachowca.